Sobota, 31 lipca, 2010 r.
zaloguj w serwisie
nie posiadasz konta? zarejestruj się


ZAGRANICZNE WSPARCIE

Krzysztof Turzański, 2009-01-07 20:13
rozmiar: A A Awykop.pl
wydrukuj artykuł: Drukuj

Przejechali 1000 kilometrów, żeby pomóc wdowie po górniku wprowadzić się do nowego mieszkania. Z Niemiec do Bytomia przywieźli ubrania, meble i sprzęt AGD, ale także pieniądze. Bez szczególnego powodu. Po prostu chcieli pomóc. A, że taka postawa jest zaraźliwa do akcji przyłączyli się inni. Po raz pierwszy Katarzyna Konieczna, której pomogli ma nadzieję na normalne życie. I nie musi już liczyć na pomoc nieco bardziej oszczędnych instytucji.

Katarzyna Konieczny otrzymała konkretną pomoc. Bez męża, który zginął w wypadku w kopalni przestała sobie radzić, a remont mieszkania, w którym ma zamieszkać z piątką dzieci stał w miejscu z braku pieniędzy. Niespodziewana pomocy przyszła z Niemiec. - Jest to też miłe, że 1000 kilometrów w jedną stronę potrafili przyjechać obcy ludzie z jakąkolwiek pomocą - u nas w środowisku sąsiednim nie spotyka się tego. Niby obcy ludzie, a jednak przyjaciele. Przywieźli niezbędne rzeczy, sprzęt AGD i pieniędze na dalszy remont. - Jestem zadowolona, że mogłam choć trochę pomóc i drobnymi rzeczami poprawić sytuację. To jedyny i wystarczający powód dla, którego tu jestem - mówi Jutta Limmer, która wraz z przyjaciółmi zorganizowała pomoc.

Niemiecka rodzina nie przyjechała, ale pożyczyła samochód, którym można było wszystko przewieźć. - Po roku ta radosna nowina, że dostała mieszkanie i skrzyknęłam paru ludzi, którzy finansowo podpierają to i jak widać materialnie - opowiada Justina Felix, zorganizowała pomoc i namalowała obraz. Teraz nic już nie stoi na przeszkodzie, żeby skończyć remont. - To wiadomo, że to wszystko to są finanse, ale myślę, że jeżeli ktoś chce to wszystko jest do przeskoczenia i wszystko może się udać - dodaje Aneta Tychowska-Jankowska, która opowiedziała historię rodziny znajomym w Niemczech.

W remoncie miała pomóc Fundacja Rodzin Górniczych, ale pomogła tylko symbolicznie. - Fundacja nie jest w stanie tak szerokim zakresem pomocy, obdarzyć całe grono, cały zespół ludzi - tłumaczy Bogdan Ćwięk, Fundacja Rodzin Górniczych. Zupełnie innego zdania jest Mariusz Kurzątkowski, radny, który Katarzynie Koniecznej kupił drzwi, których brakowało w mieszkaniu. - Myślę, że za pomoc, którą ta pani otrzymała z fundacji za 2 tysiące nie można wiele zrobić, jeśli fundacja zobowiązuje się pomóc - to powinna zrobić do końca, a nie zrobi połowę, braknie pieniędzy i odchodzi. Nie można zostawić takich ludzi samemu sobie.

Teraz, choć w trudnej sytuacji Katarzyna Konieczny zyskała przyjaciół, na których może liczyć. - Patrzę optymistycznie z tej strony, teraz odpoczniemy, po paru latach ciężkiej wegetacji będzie spokojniej przede wszystkim.

Bo takie "zagraniczne" wsparcie okazało się znacznie lepsze niż pomoc jakiejkolwiek instytucji.

 

 

 

galeria zdjęć
fot. TVS
fot. TVS


Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVS Sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Codzienny newsletter TVS.pl
Kuchnia po Śląsku
Archiwum przepisów



Kontakt: alarm@tvs.pl Tel. 032 6089904 ● Copyright 2008-2009 TVS Sp. z o.o. ● Design: Maciej Krzan ● Kopiowanie treści (w tym zdjęć, materiałów video) bez pisemnego zezwolenia zabronione.