Dla kolekcjonera i dla kasjera. Mają 27 milimetrów średnicy i nominał 5 talarów. Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej wprowadza do obiegu 20 tysięcy monet, które mają promować miasto i uczyć historii. Zostały wybite z okazji roku Karola Goduli i to właśnie jego wizerunek widnieje na monetach.
Z ręki, do ręki. A jak trzeba to i trzecia ręka pomoże. Kto bardziej obrotny na obrocie bilonem może skorzystać. -Chętnych na pewno na to będzie dużo, bo to wiadomo, że takie coś to zawsze jest pamiątka, a co dzieci później z tym zrobią, bo ja to dla dzieci oczywiście kupuję na przyszłość to już ich sprawa - mówi Gabriela Rochowska, mieszkanka Rudy Śląskiej.
Spokojna przyszłość, ale najpierw krok w przeszłość.- Przede wszystkim zaskoczeniem dla mnie jest to, że poznają mnie, bo już od 160-lat nie gościłem w tym mieście, a ludzie dalej o mnie pamiętają - mówi Michał Piotrowski vel Karol Godula.
A przypominać mają monety. Miedziane talary Goduli, a tak naprawdę żetony monetarne mają promować miasto. I jak mówi osoba, która wprowadziła talary do obiegu, postać wybita na monecie, jest nieprzypadkowa. - Karol Godula, to gdyby żył współcześnie to powiedzielibyśmy, że jest nawet takim polskim, śląskim Bill Gatesem - powiedział Andrzej Piotrowski, UM Ruda Śląska.
A Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej byłby jego Microsoftem. Monety, które pojawiły się w obiegu będą pełnoprawnym środkiem płatniczym w wybranych sklepach. - Jeden pan płacił na razie nie ma za bardzo zainteresowania, jedynie kupnem - mówi Barbara Kachel, kasjerka.
Trudno się dziwić. Odstać w jednej kolejce, żeby w drugiej wydać? Do Krzysztofa Stanka, który numizmatyką zajmuje się już prawie 40 lat, pomysł z płaceniem takimi monetami nie do końca przemawia. - Troszeczkę mijałoby się to z celem, natomiast ja radzę po prostu po pierwsze schować sobie na pamiątkę, dla siebie dla potomnych, rozdać komuś w ramach prezentu, poza tym na pewno ta wartość będzie większa niż 5 zł.
Już w takiej chwili wartość każdej monety wzrasta trzykrotnie. Wartość materialna, tę pamiątkową trudno ocenić.