Hypoplazja lewego serca czyli HLHS. Jeszcze kilkanaście lat temu ta wada wśród niemowląt była nieuleczalna. Dziś takich operacji na całym świecie wykonuje się kilkaset. Także w Polsce. Problem w tym, że w specjalistycznych klinikach brakuje miejsc, a najlepszy polski specjalista w tej dziedzinie operuje w Monachium.
Wiktoria śmieje się często mimo, że los się do niej nie uśmiecha. Tuż po porodzie zamiast z rodzicami do domu trafiła na stół operacyjny. - Czekają ją jeszcze dwie kolejne, jedna w najbliższym czasie. Niestety są nieuniknione, muszą się odbyć no i jakoś trzeba to będzie po prostu przeżyć i miejmy nadzieje, że wszystko się uda - powedziała Justyna Godzik.
Wiktoria urodziła się z HLHS. To jedna z najcięższych wad serca. - Dziecko ma tylko i wyłącznie jedną komorę i to komorę prawą, lewa komora jest niedorozwinięta, niedorozwinięte są również zastawki. W zasadzie dziecko tuż po urodzeniu wymaga natychmiastowej pomocy - powiedział prof. Edward Malec, Klinika Uniwersytecka w Monachium.
Takiej pomocy potrzebować będzie Antosia. Dziewczynka ma przyjść na świat za niespełna dwa miesiące. - Kiedy już byliśmy tacy szczęśliwi, że wyniki badań genetycznych wyszły w porządku. Był to ogromny cios kiedy się dowiedzieliśmy że jednak nie, dziecko jest chore, to jest poważna choroba, nie ma połowy serduszka - mówi Agnieszka Kowalczyk.
Jeszcze kilkanaście lat temu ta wada była nieuleczalna taka pomoc była niemożliwa. Dziś wykonuje się już kilkaset operacji rocznie. Także w Polsce. - Wszystkie udane operacje, które odbyły się do tej pory w Polsce w większości przypadków były przeprowadzone przez profesora Malca. W momencie jego wyjazdu, sytuacja troszeczke pogorszyła się - powedział Michał Kowalczyk.
Bo w klinikach specjalistycznych brakuje miejsc mówi Aleksandra Lignar z Fundacji Cor Infantis, która pomaga dzieciom z wrodzonymi wadami serca. - Nie mamy pewności, że to dziecko będzie tam przyjęte, mieliśmy takie sytuacje w związku z tym rodzice takie też znają i chcą zapewnić swojemu dziecku bezpieczeństwo.
Dlatego większość decyduje się na Klinikę Uniwersytecką w Monachium i profesora Edwarda Malca. Ale koszt trzech operacji to blisko 300 000 złotych.
Każdy kto chcę pomoć dziewczynce może wpłacać pieniądze na specjalne numery kont fundacji Cor infantis i caritasu. Koniecznie z dopiskiem dla Antosi Kowalczyk. Bo te pieniadze mogą uratować jej życie - tak jak uratowały życie Wiktorii. Numery kont:
86 1600 1101 0003 0502 1175 2150
09 1020 1664 0000 3902 0026 7476