Nieznany mężczyzna próbował z siekierą i młotkiem wedrzeć się do Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Zniszczył drzwi, po czym swoją agresję skierował na jednego z pracowników - powiedziała Radiu Katowice Joanna Lazar, rzecznik częstochowskiej policji. Dodała, że w obronie pracownika recepcji stanął policjant, który oddał strzał ostrzegawczy.
Do Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie dzisiaj przed 11.00 wtargnął mężczyzna w wieku około 50 lat. Był uzbrojony w siekierę i młotek. Niebezpiecznymi przedmiotami zdemolował wejście do budynku, rozbił szybę w drzwiach wejściowych, otwieranych przez pracowników recepcji i zaatakował siekierą recepcjonistę. W rejonie portierni przebywał w tym czasie policjant, który widząc realne zagrożenie życia i zdrowia pracownika cywilnego, podjął interwencję. Wezwał napastnika do spokojnego zachowania i odrzucenia niebezpiecznych narzędzi. Nie widząc reakcji funkcjonariusz wyciągnął broń palną i oddał strzał ostrzegawczy – bez widocznego skutku. Mężczyzna nie reagował. Kolejny strzał ranił napastnika w udo. To poskutkowało - desperat rzucił się do ucieczki.
W pościgu wzięli udział policjanci powiadomieni przez portiera. Około 100 metrów od komendy, w rejonie stacji paliw, stróże prawa kolejny raz starali się rozbroić furiata. Mężczyzna zatrzymał się i zaatakował funkcjonariuszy. Kiedy ostrzeżenia i strzały ostrzegawcze nie odniosły skutku, policjanci strzelili do niego.
Rannego mężczyznę przewieziono do szpitala. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia oraz dane personalne desperata i przyczyny jego zachowania.