Sobota, 31 lipca, 2010 r.
zaloguj w serwisie
nie posiadasz konta? zarejestruj się


MŁODZI RATUJĄ ZABYTKI W BĘDZINIE

Anna Ujma, 2010-03-06 18:09
rozmiar: A A Awykop.pl
wydrukuj artykuł: Drukuj

Będziński Przedwojenny Dom Modlitwy Cukermana jest już otwarty dla zwiedzających. Wszystko dzięki inicjatywie grupy młodych ludzi, którzy założyli fundację "Brama Cukermana" dla jego ratowania. Dzięki nim w synagodze ocalała przed całkowitym zniszczeniem m.in. cenna żydowska polichromia. Dawne miejsce kultu religijnego będzie od dziś mekką dla miłośników kultury i sztuki, a fundacja planuje organizować tu rozmaite imprezy.

Na otwarcie zwiedzający czekali od blisko dwóch lat, bo to wtedy odkryto, że mury mieszkania to dawny cheder - miejsce kultu religijnego Żydów. Przybyli goście patrzyli dziś na efekt renowacji z niedowierzaniem. - To jest cud! Zazdroszczę, że ktoś zobaczył, że ktoś to odkrył, że ktoś o to zadbał o to, żeby to było zabezpieczone - wyznaje Wojciech Mszyca, socjolog, miłośnik żydowskich zabytków. A zadbali założyciele fundacji "Brama Cukermana". Gdyby nie ich działania synagoga pewnie by już nie istniała.

To jedyny dom modlitwy udostępniony do zwiedzania w województwie śląskim. Odtworzono m.in. fragmenty utraconych polichromii, ale nie na całej powierzchni. Jak się okazuje zabieg ten był celowy. - Zostawiamy, niedopowiadany, ponieważ też nie wiemy, co tutaj się dokładnie znajdowało, można by było stworzyć inskrypcje, ale to nie o to chodzi - wyjaśnia Karolina Jakoweńko z Fundacji "Brama Cukremana". A raczej o to, żeby miejsce to po prostu znowu odżyło. Członkom fundacji nie brakuje pomysłów jak to zrobić. Zabytkowe mieszkanie miałoby być m.in. miejscem licznych wydarzeń kulturalnych. - Byłyby to zarówno projekcje filmów przedwojennych, jak i wydarzenia związane z historią miasta czy wystawy - stwierdza Jakub Lubomski z Fundacji "Brama Cukermana". Fundacja jest też otwarta na pomysły zwiedzających.

Inicjatywa będzińskiej młodzieży cieszy się poparciem w całym regionie. - Cieszy przede wszystkim to, że zabierają się za to młodzi ludzie, i to jest bardzo bardzo dobrze, bo to dobrze rokuje na przyszłość - uważa Włodzimierz Kac, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach. Bo im więcej podobnych inicjatyw, tym więcej ocalonych miejsc. A zabytki żydowskie czekają na pomoc. Nie dość, że dotknięte zębem czasu, to dodatkowo niszczą je także wandale. - Takim miejscem jest ten cmentarz, gdzie mamy salę Tahary, w której są malowidła naścienne, zachowane prawie w całości, ale o tym nie mówimy publicznie, bo szkoda wystawiać je na zniszczenie jakiś chuliganów - przyznaje Jarosław Banyś, Fundacja Or-Chaim w Katowicach. To właśnie przed nimi zamyka się bramy żydowskich cmentarzy na Śląsku, jest tak np. w Katowicach. A mogłyby cieszyć oczy zwiedzających.

Dariusz Walerjański, miłośnik śląskich zabytków przekonuje, że nie potrzeba wiele, żeby widok żydowskich zabytków mógł zauroczyć. - Trzeba mieć trochę duszy romantycznej, trochę zamiłowania do zabytków z przeszłości i można w tym miejscu się zakochać - przekonuje. A pasją do tych miejsc zarażać innych, tak jak skutecznie robią to członkowie fundacji "Brama Cukermana".

galeria zdjęć
fot. TVS
Karolina Jakoweńko, Fundacja Brama Cukermana
fot. TVS
fot. TVS


Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVS Sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Codzienny newsletter TVS.pl
Kuchnia po Śląsku
Archiwum przepisów



Kontakt: alarm@tvs.pl Tel. 032 6089904 ● Copyright 2008-2009 TVS Sp. z o.o. ● Design: Maciej Krzan ● Kopiowanie treści (w tym zdjęć, materiałów video) bez pisemnego zezwolenia zabronione.