Sobota, 31 lipca, 2010 r.
zaloguj w serwisie
nie posiadasz konta? zarejestruj się


ZWIERZĘCY DRAMAT W BĘDZINIE

Tomasz Brzoza, 2010-02-12 16:52
rozmiar: A A Awykop.pl
wydrukuj artykuł: Drukuj

Pracownicy fundacji SOS dla Zwierząt musieli interweniować. Dotarły do nich sygnały, że na będzińskiej Górce u znanej wróżki zwierzęta żyją w tragicznych warunkach. Psy były trzymane tam w niewielkich klatkach na mrozie, a szczenięta były pogryzione przez szczury. Reszta zwierząt zamykana była w ciemnych pomieszczeniach na kłódkę. Po wielu próbach udało się w końcu zabrać wszystkie zwierzęta.

Kilkanaście psów i szczeniąt zamkniętych w brudzie i smrodzie. To tylko część "zwierzęcego azylu", jaki stworzyła znana będzińska wróżka. Pierwsze sygnały, że coś złego dzieje się w tym miejscu fundacja SOS Dla Zwierząt otrzymała blisko rok temu. - W niewielkich klatkach, w tych mrozach trzymane są psy, jeden z zaawansowaną chorobą nowotworową, są też kozy, które nie wychodzą na światło dzienne w zimie, a w piwnicach są mioty szczeniąt pogryzione przez szczury - mówi Aneta Motak z Fundacji SOS Dla Zwierząt.

W klatce wielkości metr na metr pies z nowotworem zamknięty był przez blisko dwa lata. Właścicielka posesji nie widzi w tym nic złego. - Tak jak widzicie, tłuścioszki, cieszą się wolnością, nie jest tak źle, a do bramki to tylko są wysłani po to, że muszą poczekać na mnie aż ja się troszkę wykuruję, bo ja muszę sobie tam posprzątać - mówi wróżka Teresa, właścicielka posesji. Jednak wolnością cieszą się tylko te psy, którym udaje się wydostać z piwnic i pozamykanych pokoi. Często są poranione. Niebadane, nieszczepione żyją w zamkniętym azylu wróżki Teresy. 

Pracownicy fundacji widzieli już wiele. Ale jak mówią - w to co zobaczyli dziś - trudno jest nawet im samym uwierzyć. - Zwierzęta trzymane w piwnicach, komórkach, koza na ponad metrowej warstwie gnoju, to jest po prostu nie do pomyślenia. Zwierzęta rozmnażają między sobą. Osoba, która jest inteligentna tak nie postępuje, dla mnie to jest po prostu, coś na co brak mi słów - przyznaje Jarosław Motak z Fundacji SOS Dla Zwierząt. Słów zabrakło również powiatowemu lekarzowi weterynarii. - Przeraża mnie to. Jestem wstrząśnięty, jak takie rzeczy widzę - wyznaje Andrzej Biernacki, zastępca powiatowego lekarza weterynarii.

Właścicielka posesji, wróżka Teresa, do zaniedbania zwierząt się nie przyznaje. Jak mówi, psom nic złego się nie dzieje i wcale nie są głodne.

Pracownicy fundacji dostali dziś zielone światło do zabrania wszystkich zwierząt. Nie obyło się bez teatralnych scen. Zdaniem członków fundacji szokują nie tylko warunki, w jakich zwierzęta trzymała wróżka, ale również obojętność na to wszystko - wszystkich wokół. - Dla nas jest to sytuacja kuriozalna, centrum miasta, bliskie sąsiedztwo kościoła, domu parafialnego i w tym wszystkim średniowiecze, pomijam aspekt wróżki, do której przyjeżdżają dziesiątki ludzi. Nikt tego nie widzi, bo nie chce widzieć - uważa Aneta Motak.

Teraz psy są już w dobrych rękach. W fundacji czekać będą na adopcję i nowy, lepszy dom.

 

galeria zdjęć
fot. TVS
fot. TVS
fot. TVS


Komentarze do materiału (35)
Strona: 1 2 3



~77

2010-06-06, 18:33
(109.243.101.*)
poda mi ktoś adres tej szmaty.

~ktos

2010-06-04, 17:07
(188.147.4.*)
ale tak juz niestety jest w tej polsce

~ktos

2010-06-04, 17:04
(188.147.4.*)
Powinni odrazu taką osobe zamknąć do wiezienia i zakazać hodowania zwierząt

~dociekliwiec

2010-05-31, 16:32
(89.72.201.*)
A "wróżka" już zgromadziła kolejne psy... W sumie naliczyłem 11 ze szczeniętami włącznie.

~lolitka

2010-05-07, 13:14
(91.192.204.*)
Jestem zszokowana tym filmem.Wprawdzie nie mieszkam w Będzinie już od 15 lat,ale za czasów liceum bardzo często odwiedzałyśmy ten dom.I po prostu nie mogę uwierzyć.Ta ,,wrózka''wszakże była bardzo ekscentryczną starszą panią i mieszkała w karygodnych warunkach,ale nigdy nie było tam widać takiej tragedii.Nurtuje mnie tylko jedno pytanie KTO dopuścił do takich rzeczy w samym CENTRUM miasta????????Przecież tam schodziło się mnóstwo osób...CZasami godzinami trzeba było czekać ....

~edyta

2010-05-07, 12:39
(89.174.232*)
I jeszcze bronicie tego potwora??Bo tylko tak można ją nazwać!Widocznie wy też jesteście potworami!Skrzywdziła tyle istnień i jeszcze jej bronicie?jesteście tacy sami!

~Monika

2010-04-22, 14:04
(83.142.222.*)
Pani Teresa to WSPANIALA osoba!!!!!! bardzo czesto u niej bywałam i naprawde ma dobre serce. za kazdym razem opowiadala mi o swoich zwierzetach.. naprawde je kochala- bylo to widac...dbala o nie jak o siebie. a ze nie jest jej latwo to wiadomo..mowila mi np. ze niedawno przygarnela takiego i takiego pieska bo co miala zrobic jak sie blakal i byl glodny!! wyobrazam sobie co teraz przezywa :( wiem ze te warunki nie byly moze dobre ale napewno lepsze niz zamarzanie zwierzat na mrozie !!!!! pomimo tego ze sama nie miala co jesc to jeszcze karmila te wszystkie zwierzeta!! nie pila alkoholu- nigdy nie widzialam jej pijana !!!!!!!!! przygarniala pod dach tych facetow w zamian za np porabanie drzewa, nakarmienie zwierzat itd.. oni przyjmowali tez ludzi ktorzy czekali na wrozby !! bardzo mi szkoda tej kobiety :(

lenny

2010-03-21, 11:21
Może i jestem "płytki" ,a Ty może i jesteś "głęboka" ;D ,ale na pewno osobiście nikogo nie skazywałem . Tak bardzo uczepiłaś się swojego toku rozumowania , że nie zauważasz pewnych aspektów sprawy o których wcześniej pisałem . Dzisiaj pierwszy dzień wiosny ... więc proszę o trochę więcej optymizmu ;)

~:P

2010-03-19, 22:05
(87.205.131.*)
Nic nie wiesz o mnie a piszesz że jestem stale niezadowolona i doszukuję się prawd... Jesteś płytki skoro oceniasz mnie po pisaniu ahh zapomniałam wy tylko to potraficie bo przecież Wróżkę też od razu z góry skazaliście nieprawdaż ?

lenny

2010-03-19, 10:22
Moja droga :) ,nie mogłem widzieć bo nie byłem zaproszony na te posiłki , czego zresztą na pewno się domyśliłaś . Nie napisałem ,że "ona" zjadała psy tylko ,że psy były zjadane . Wiadomo to bo resztki nie zostały uprzątnięte. A co do fundacji ... przecież właśnie COŚ zrobili , po długiej batalii z urzędniczą biurokracją ...ale takim malkontentom jak Ty to najwyraźniej nie wystarcza

~Marta

2010-03-17, 12:28
(87.205.130.*)
Do LENNY ==> To samo można powiedzieć o Fundacji skoro wiedzieli już dawno co się tam dzieję to czemu nic nie zrobili?? a widzieliście żeby ona jadła psy?? to nie wypisuj głupot moja droga... Rzeczy które tutaj wypisujesz są śmieszne świeci to głupotą,płytkością, tanizną... Tak naprawde nic nie wiecie a piszecie.

lenny

2010-03-16, 23:15
Chciałbym pozbawić wątpliwości naomi i inne osoby które wypowiedziały się przede mną krytykując celowość podjętych przez fundacje działań : - zwierzaki nie trafiły do schroniska tylko do przejściowych domów tymczasowych - suki na okrągło rodziły ,a nadmiar psiaków był zjadany przez towarzystwo tej "miłej" kobiety . - celem interwencji było tylko i wyłącznie zapewnienie godziwych warunków życia dla stworzeń ,które nie mogą się same obronić przed nieodpowiednim traktowaniem. Skoro widzieliście na własne oczy co się tam działo i to zaakceptowaliście znaczy ,że niewiele was niestety różni od tej "miłej" wróżki .Chociaż pewnie uważacie inaczej ;)

~naomi

2010-03-13, 15:53
(77.252.7*)
Byłam u tej Pani nie jeden raz. Jest dobra osoba i ma dobre serce, uwazam ze lepiej mialy te psy u niej, niz jakby zamarzaly na dworze w zime. Nie byly uwiezione, wychodzily i wchodzily kiedy chcialy, wiec jakby dziala im sie tam krzywda, to nie wracalyby tam w celu schronienia. Czy widzieliscie ludzie na tym filmie, zeby ktorys z psow byl wychudzony? Mialy zawsze co jesc. A jesli chodzi o opieke medyczna, to ciekawe skad wzielaby pieniadze na leczenie psow? zaden weterynarz nie zrobi tego charytatywnie. Poza tym ta Pani jest pewnie w jeszcze gorszym stanie fizycznym niz te zwierzeta, ale nietsty tym sie nikt nie zainteresowal. Ciekawa jestem w jakich warunkach beda te psy w schronisku? Bylam w schronisku nieraz, wychodzilam i plakalam. psy skamlą, gryza sie nawzajem, sa wyglodniale i chore, marzna w klatkach po 10 psow na dworze. Nie bylabym tego taka pewna, czy im tam bedzie lepiej.

~asia:*

2010-03-06, 08:50
(95.160.149.*)
no nie działa :(

~nadia

2010-03-02, 16:51
(95.160.151.*)
jeden z tych piesków trafił do mnie i nazywa się Rino
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVS Sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Codzienny newsletter TVS.pl
Kuchnia po Śląsku
Archiwum przepisów



Kontakt: alarm@tvs.pl Tel. 032 6089904 ● Copyright 2008-2009 TVS Sp. z o.o. ● Design: Maciej Krzan ● Kopiowanie treści (w tym zdjęć, materiałów video) bez pisemnego zezwolenia zabronione.