Zimne kaloryfery i zimna woda w kranach. Od rana mieszkańcy Katowic nie mają ogrzewania. 16 tysięcy odbiorców z osiedla Paderewskiego, Odrodzenia i Ligoty radzi sobie jak może. Pracownicy Przedsiębiorstwa energetyki cieplnej pracują na miejscu usuwając awarię. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem około 23.00 w mieszkaniach ma być znowu ciepło, choć nie wykluczone, że kaloryfery ciepłe będą dopiero nad ranem.
Od rana ekipy walczą z awarią ciepłowniczą w Katowicach. Bez ogrzewania i ciepłej wody pozostaje nadal 16 tysięcy mieszkań. Ekipy - po kilkunastu godzinach - dotarły już do miejsca gdzie pojawiła się awaria. Teraz rozpocznie się spawanie zniszczonych części instalacji przy Alei Murckowskiej.
- To może potrwać jeszcze kilka godzin - mówi Jacek Urban z Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Katowicach. Ciepło do mieszkań ma popłynąć późnym wieczorem - niewykluczone jednak, że napełnienie sieci potrwa nawet do rana.
Pierwsze sygnały o problemach z dostawą ciepła odnotowano już w nocy. Uszkodzona część sieci została odizolowana - tak by awaria objęła jak najmniejszą liczbę odbiorców.
Bez ciepła muszą objeść się dziś mieszkańcy części Śródmieścia, Ligoty, Brynowa a także osiedli: Odrodzenia, Paderewskiego i Zgrzebnioka.