Piątek, 12 marca, 2010 r.
zaloguj w serwisie
nie posiadasz konta? zarejestruj się


POSZUKIWANIA TAKSÓWKARZA ZE SKOCZOWA

Adam Sierak, 2010-01-19 20:24
rozmiar: A A Awykop.pl
wydrukuj artykuł: Drukuj

Co stało się z Bronisławem Ślęzakiem? To pytanie zadaje sobie policja i rodzina taksówkarza ze Skoczowa. 74-latek ostatni raz był widziany w nocy z soboty na niedzielę na postoju w okolicach tamtejszego dworca PKS. Był ubrany w skórzaną kurtkę, granatową czapkę i niebieskie dżinsy. Jeździł mercedesem okularnikiem.

Bronisław Ślęzak - taksówkarz ze Skoczowa - zaginął w nocy z 16 na 17 stycznia. - Przyszło dwóch młodych chłopców w kapturach na głowie, z plecakami na plecach. Przyszli z parku z papierosami w ustach i podeszli do niego - on stał akurat pierwszy, ja stałem za nim. No i jak nigdy - on zawsze otwierał szybę - a zauważyłem, że wtedy otworzył drzwi i rozmawiał z nimi - wspomina Tadeusz Kuboszek, taksówkarz.

Wszystko działo się w Skoczowie na postoju w okolicach dworca PKS krótko po dwudziestej drugiej w sobotę. - Obudziłam się drugiej dwadzieścia, to  już było w niedzielę i patrze, że małżonka nie ma. Dzwoniłam na komórkę, ale nie odbierał już w ogóle. Nie było łączenia. Więc dzwoniłam co 10-15 min. Do samego rana dzwoniłam - mówi ze łzami w oczach Helena Ślęzak, żona zaginionego taksówkarza. Ale rano nic się nie zmieniło - telefon męża nadal milczał.

Sprawą zajęła się policja i nie wyklucza motywu rabunkowego. - W chwili obecnej trwają poszukiwania zaginionego mężczyzny i w tym kierunku trwają prace. Na razie policja nie stawia jakichś hipotez. Trwają po prostu poszukiwania - wyjaśnia asp. Mariusz Białoń, KPP w Cieszynie.

Koledzy z postoju myślą jednak o najgorszym. Tadeusz Kuboszek swoją taksówką stał wtedy tuż za Bronisławem Ślęzakiem. - Ten jeden otworzył z tyłu drzwi, ze strony kierowcy i siadł z tym plecakiem, a ten drugi obszedł samochód i szedł podejrzanie, bo on nie szedł jak się idzie do auta prosto, tylko tak bokiem, tak jakby chciał, żeby nie widzieć jego twarzy - przyznaje Kuboszek.

Policjanci wystąpili już do operatora komórkowego o ustalenie w jakim rejonie po raz ostatni korzystano z telefonu zaginionego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że było to w Katowicach-Murckach. Kilkadziesiąt kilometrów od miejsca, w którym widziano go po raz ostatni.

galeria zdjęć
Bronisław Ślęzak zaginął w nocy z 16 na 17 stycznia
fot. TVS
asp. Mariusz Białoń, KPP w Cieszynie
fot. TVS
fot. TVS


Komentarze do materiału (6)



~prusiu

2010-03-01, 18:18
(77.252.190.*)
znalezli Bronka

~grucha75

2010-01-22, 11:03
(91.64.186.*)
i tu z kolegom sie zgodze monitoring to pardzo dobry pomysl :)... pod warunkiem oczywiscie ze bedzie sprawny :)....

~esiu

2010-01-21, 22:12
(91.189.143.*)
Bardzo fajny chłopek. JEST moim klientem i zawsze mam z nim dobry kontakt.

~riki

2010-01-20, 20:11
(79.163.247.*)
powinni zrobić monitoring

~stad_i_stela

2010-01-20, 19:00
(89.76.246.*)
grucha - spokojnie! Przecież nie o 'śląskosc' czy też inny rodowód ewentualnych sprawców sie tu rozchodzi.

~grucha75

2010-01-20, 18:27
(91.64.186.*)
bardo przykra sprawa,wychowalem sie w tym miescie i nieprzypominam sobie by taka sytuacja miala kiedys miejsce,prawde mowiac policja powinna zajac sie tymi slaskimi oprychami kturzy podobno dosc czesto pojawiajom sie w skoczowie i okolicach logiczne jest przeciez ze te nieroby nic innego niepotrafiom nic innego jak tylko krasc
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVS Sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Codzienny newsletter TVS.pl
Czarna Perła
Polski Festiwal Kultury



Kontakt: alarm@tvs.pl Tel. 032 6089904 ● Copyright 2008-2009 TVS Sp. z o.o. ● Design: Maciej Krzan ● Kopiowanie treści (w tym zdjęć, materiałów video) bez pisemnego zezwolenia zabronione.