Sobota, 31 lipca, 2010 r.
zaloguj w serwisie
nie posiadasz konta? zarejestruj się


MUZYKA STRAUSSA W POPRZEMYSŁOWYCH MURACH

Krzysztof Bąk, 2009-10-10 21:54
rozmiar: A A Awykop.pl
wydrukuj artykuł: Drukuj

Sam uwielbiał grać w restauracjach i parkach. Co za złe miało mu wielu ówczesnych kompozytorów. Dzisiaj dźwięki jego muzyki zabrzmiały w murach Elektrociepłowni Szombierki, która od Johana Straussa syna jest niewiele młodsza. Sztuka coraz mocniej wdziera się w przemysłowe mury. Muzyków nie dziwi, a słuchaczy zachwyca. Dziś było ich około tysiąca.

Dla Magdaleny Dorobisz, która razem z mężem i z synem zwiedziła dzisiaj uznaną za jeden z 7 cudów Śląska Elektrociepłownię Szombierki, połączenie klasycznej muzyki i przemysłowego piękna, to para niemal idealna. - Koncerty muzyki klasycznej w takich miejscach, na pewno dodają im niezwykłości - uważa.

Jednak koncert choć niezwykły dla widzów, jest całkiem zwyczajny dla muzyków. Tomasz Urbaniak razem z zespołem Filharmonii Śląskiej w czasie europejskiego turnee występował w wielu podobnych salach. - Śpiewa się zawsze tak samo, to znaczy emisja głosu jest taka sama. Staramy się śpiewać najlepiej jak umiemy - przyznaje. I nie przeszkadzają ani przemysłowe mury, ani inna niż w teatrze akustyka. - Operetkowi twórcy nierzadko pisali w niewygodnych tonacjach. To się tak mówi potocznie, że za nisko dla tenora, a za wysoko dla basa - mówi Adam Żaak, śpiewak.

Dobre przygotowanie do występu wymaga przećwiczenia układów nawet w ostatniej chwili. - Rozgrzewamy się zawsze gdzieś, gdzie nie ma miejsca tak na prawdę, bo jest bardzo duży zamęt. Tak że jest to normalne - stwierdza Karolina Mirga, tancerka.

Normalne na tyle, że coraz więcej artystów chce występować w Elektrociepłowni Szombierki. - Coraz więcej jest dojrzałych projektów, które do nas trafiają. Nieprzypadkowych, ale adresowanych pod tą konkretną przestrzeń - wyjaśnia Krzysztof Roman z Elektrociepłowni Szombierki.

I choć wiedeńskie walce zwykle grano w zupełnie innych wnętrzach, to można przypuszczać, że ich twórca nie miałby nic przeciwko temu, by dźwięki jego muzyki rozbrzmiewały również pomiędzy maszynami parowymi. - Strauss byłby szczęśliwy. To był artysta, który grał wszędzie. Grał w restauracjach, w parkach, na dworach. Grał wszędzie, by mieć jak najwięcej słuchaczy - zaznacza Małgorzata Kaniowska, dyrygentka orkiestry Camerata Impuls. Koncert w elektrociepłowni pozwala powiększyć jego grono znacznie ponad stałych bywalców filharmonii.

galeria zdjęć
fot. TVS
fot. TVS
Krzysztof Roman, Elektrociepłownia Szombierki
fot. TVS


Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVS Sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Codzienny newsletter TVS.pl
Kuchnia po Śląsku
Archiwum przepisów



Kontakt: alarm@tvs.pl Tel. 032 6089904 ● Copyright 2008-2009 TVS Sp. z o.o. ● Design: Maciej Krzan ● Kopiowanie treści (w tym zdjęć, materiałów video) bez pisemnego zezwolenia zabronione.