KTO WINIEN PRZECIEKU ZEZNAŃ SOBIESIAKA?
IAR, 2010-02-08 12:30

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga przesłała do prokuratury apelacyjnej wniosek o wszczęcie i przeprowadzenie postępowania przygotowawczego w sprawie okoliczności przecieku do "Rzeczpospolitej" fragmentów przesłuchania Ryszarda Sobiesiaka.

Rzeczniczka praskiej prokuratury Renata Mazur zapewniała IAR, że przeciek nie mógł mieć związku z tą prokuraturą. "My stanowczo stoimy na stanowisku, że materiały nie zostały ujawnione w prokuraturze" - powiedziała Renata Mazur. Rzeczniczka pytana o to, kto jeszcze oprócz prokuratury miał dostęp do materiałów wyjaśnia, że w ubiegłym tygodniu pełna kserokopia akt sprawy została przekazana do komisji śledczej.

Według "Rzeczpospolitej" Ryszard Sobiesiak miał w kilku punktach zeznać inaczej niż już przesłuchani Drzewiecki, Chlebowski i Schetyna. Sobiesiak wskazał między innymi na Marcina Rosoła, szefa gabinetu byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, jako stanowiącego możliwe źródło przecieku o akcji Centralnego Biura Korupcyjnego. W sobotę "Rzeczpospolita" napisała też, że Drzewiecki zeznał, że biznesmena zna od dziesięciu lat, a Schetyna, że poznał go dopiero w 2003 roku. Tymczasem Sobiesiak miał zeznać w prokuraturze, że Schetynę zna od lat 20.

Wiadmość pochodzi z portalu TVS.pl - www.tvs.pl
Zapraszamy również na www.tvs.pl/tv - serwis telewizji TVS