Śląsk pogra
Rok 2012, centrum cywilizacji w schronach przeciwatomowych, fauna i flora na wymarciu - taki los czeka Środkową Europę według scenariusza gry "Afterfall". Jedna z największych polskich produkcji ostatnich lat ma również dwa wątki regionalne. Twórcą gry jest firma z Dąbrowy Górniczej, a inspirację do części wirtualnego świata stanowią kamienice i fabryki wyjęte z krajobrazów Śląska i Zagłębia.
Adam Bryła i jego kilkudziesięciu kolegów pracują nad najnowszą grą komputerową, w której fani popularnych RPG-ów przy odrobinie szczęścia będą mogli zobaczyć własne podwórko po katastrofie nuklearnej. - Jeździmy po całym Śląsku i robimy zdjęcia, po czym zastanawiamy się, które będą odpowiednie do wykorzystania i łączymy je w tak zwane concept arty, czyli projekty przedstawiające środowisko gry, pomocne w tworzeniu trójwymiarowego obrazu - wyjaśnia Bryła.
Jak mówi szef całego projektu wybór miejsc był nieprzypadkowy. - Te budynki, fabryki są często zniszczone i w niektórych miejscach wyglądają jak po katastrofie nuklearnej, niektóre z nich są fantastyczne, dlatego warto je wykorzystać i przenieść na ekrany komputerów - przyznaje Tomasz Majka, prezes Nicolas Games
I niezależnie od tego czy gra będzie miała wpływ na wizerunek Śląska, zapowiada się jako jedna z największych polskich produkcji. Pozostaje jednak pytanie czy przyniesie zyski? Dotychczasowe tytuły z dąbrowskiej firmy radzą sobie całkiem dobrze na rynku gier komputerowych. Jak stwierdza Jakub Cekielski, pracownik działu software w Media Markt, gra może odnieść duży sukces, ponieważ nawiązuje do tematyki postnuklearnej, która dzięki grze Fallout 3 jest teraz na fali.


















