Dlaczego to zrobił?
Rabunek, czy względy osobiste? Co popchnęło Dawida, który nie raz służył do mszy księdzu Wojciechowi Torchale, do tak obrzydliwego morderstwa? Policjanci zatrzymali nastolatka, który przyznał się do zabójstwa.
Skończył 18 lat i wszedł w dorosłość z piętnem mordercy. Po dwóch dniach intensywnych poszukiwań policja zatrzymała Dawida M. W informację o tym, że to ministrant zabił kapłana, nikt nie mógł uwierzyć. - Żeby mój Dawid to zrobił to gwarantuję, że to nieprawda. Teraz go będą trzymać, będą kręcić z takim młodym chłopakiem, to jak to mówią, różnie może być - opowiada babcia Dawida.
Po południu Dawid uczestniczył w wizji lokalnej, podczas której pokazał policjantom, jak doszło do morderstwa. -Podejrzany spokojnie zareagował na przedstawione zarzuty, złożył obszerne wyjaśnienia, w których przyznał się do zarzucanego mu czynu - stwierdził Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
A zarzuca mu się zabójstwo ze szczególnym okucieństwemm, za co może spędzić w więzieniu resztę życia. Według świadków ciało księdza było wręcz zmasakrowane. Pytana o motywy działania mordercy, prokuratura jest oszczędna w słowach. - Sprawca zabrał również pewną kwotę pieniędzy z mieszkania księdza - dodał Tomasz Ozimek.
Ale motyw rabunkowy to nie jedyna hipoteza, którą roważają śledczy. Nieoficjalnie, mówi się także o motywie osobistym. Babcia Dawida opowiada o zażyłości, jaka łączyła jej wnuka z księdzem. Twierdzi, że kapłan przyjeżdżał po chłopaka swoim samochodem, chodzili razem na polowania.
Jutro sąd zadecyduje o tymczasowym aresztowaniu nastolatka. A prokuratura pochyli się nad tym, co tak naprawdę skłoniło młodego mężczyznę do tak drastycznego mordu.

|
|
Ten artykuł nie zawiera jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy! |


















