Bulwersujący podręcznik, czyli czym jest "cipiejące zwierzę"?
Ciekawych rzeczy uczą się teraz dzieci w 5 klasie podstawówki. Z podręcznika mogą bowiem dowiedzieć się, że ...zadowolone zwierzę "cipieje". Sprawę opisuje dzisiejsza Gazeta Wyborcza.
Sprawa dotyczy czytanki pt. "Fumy" w podręczniku "Między nami" autorstwa Agnieszki Łuczak i Anna Murdzek. Książkę czytali jak się okazuje nie tylko uczniowie ale działacze Związku Ludności Narodowości Śląskiej - Andrzej Roczniok i Rudolf Kołodziejczyk. "Zamurował" ich jako wielbicieli śląskiej godki szczególnie jeden z fragmentów. Jak czytamy w podręczniku - "Fumy chodzą parami albo całymi rodzinami, wydając przy tym charakterystyczne fumkanie i cipienie. Fumkanie jest oznaką niezadowolenia natomiast w przypadku zadowolenia zwierzę cipieje." Obaj panowie słowa te uznali za wulgaryzmy i na ich obecność w szkolnym podręczniku poskarżyli się do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Ich zdaniem słowo "cipieje" jest nieprzyzwoite a już na pewno nieodpowiednie dla dzieci w 5 klasie podstawówki. Dlatego znawcy śląskiej godki domagają się aby słowo zniknęło z podręcznika. MEN jeszcze nie odpowiedziało na ich apel.






















