Jak chronić zwierzęta przed mrozem?
Siarczyste mrozy niosą problemy nie tylko dla ludzi. Trudne chwile przeżywają także zwierzęta. W nocy temperatura nadal może spadać poniżej minus 15 stopni. Jak możemy chronić zwierzęta przed mrozem?
"Ocalenie" tak nazywa się przystań w Ćwiklicach pod Pszczyną. Schronienie znalazła tu ponad setka koni, do tego psy, kozy i inne zwierzęta uratowane przed rzezią. Opiekunowie robią wszystko, by zapewnić im bezpieczeństwo podczas mroźnych dni. - Te psiaki, które przebywają na zewnątrz bierzemy też do domu, żeby mogły się ogrzać, ale to wszystko wymaga nakładów finansowych - mówi Dominik Nawa, Komitet Pomocy dla Zwierząt.
Rocznie samej tylko paszy zużywa się tu ponad 300 ton. Dlatego opiekunowie Przystani apelują o pomoc, niekoniecznie finansową. Potrzebne są derki, koce i karma. - Nie jest łatwo. Zwierzęta też odczuwają jedne mniej, jedne więcej te temperatury. Staramy się robić wszystko, co jest możliwe, żeby zapewnić im odpowiednie warunki, żeby ten ciężki okres mogły przetrwać - dodaje Dominik Nawa, Komitet Pomocy dla Zwierząt.
Bo nie wszystkie tak jak Maciuś - wydra z chorzowskiego zoo - w mroźne dni mogą sobie pozwolić na pewne przyjemności. - W zasadzie do -5 stopni, jak jest słonecznie nie ma wiatru, nie ma jakiegoś opadu mokrego śniegu, to zwierzaki i tak spacerują z różnych kontynentów. To bardzo dobrze im robi, nie ma takiej nudy - stwierdza Andrzej Malec, ZOO w Chorzowie.
Aby przy minusowych temperaturach także psy mogły spacerować, trzeba je zabezpieczyć. - Ubranek nie stosuje, natomiast stosuje wazelinę na łapki, bo tak czytałam, że tak powiem pomaga, łapki nie pękają, te opuszki - mówi Beata Żardzińska, właścicielka psa. - Jak najbardziej należałoby takie preparaty stosować, zawsze na spacer przy dużym mrozie - dodaje Aleksandra Paczkowska, lekarz weterynarii. Bo zwierzęta, podobnie jak ludzie, też mogą się przeziębić. - Zwierzę, które ma bardzo krótki włos przy długim spacerze, przy dużym mrozie, jak najbardziej powinno być zabezpieczone za pomocą jakiegoś ubranka - tłumaczy Aleksandra Paczkowska, lekarz weterynarii.
Ubranek dla zwierząt w sklepach nie brakuje, ale już na ulicach miast, wciąż należą do rzadkości. - On nigdy nie miał, bo chyba nie potrzeba mu - stwierdza Maria Żak, opiekunka psa. Ale jakby zmienił zdanie, ubranie uchroni go przed chorobami, a portfel jego właścicielki przed wydatkami u weterynarza.






















