Mróz atakuje: Śląsk bez wody

2012-02-07 18:16, Krzysztof Trzosek, Marcin Godziński

Zimne kaloryfery przy siarczystym mrozie - ten problem pojawił się niedawno w 8 tysiącach mieszkań w Wodzisławiu Śląskim. W kilku miastach regionu wystąpiły także awarie sieci wodociągowej. Wody brakuje teraz w Bytomiu, Mysłowicach i Siemianowicach Śląskich. W tych ostatnich z odsieczą mieszkańcom ruszyli urzędnicy, udostępniając toalety w magistracie.

Susza w kranach trwa tu prawie dwa tygodnie. Zmywanie naczyń, pranie czy nawet prysznic, stał się luksusem. - Wczoraj córka była załatwić się w krzakach. No nie da się - mówi Jan Procz, mieszkaniec Mysłowic. W takich warunkach o swoją higienę dbać muszą mieszkańcy jednego z mysłowickich budynków. - Usłyszałam odpowiedź, że mamy zamarzniętą cała kanalizację. W związku z tym najlepszym rozwiązaniem będzie czekać do wiosny, aż to wszytko odmarznie, bo oni nie są w stanie zrobić nic. Mają 100 tysięcy takich zgłoszeń - mówi Monika Sołtys, mieszkanka Mysłowic.

Spółdzielnia - jak mówią mieszkańcy - ich losem się nie przejmuje. Budynek jest zaniedbany. - Klatka jest otwarta z dwóch stron. Jednych drzwi nie ma w ogóle, drugie się nie domykają. Absurdalną kartkę nam wywiesili: prosimy zamykać drzwi, bo rury zamarzają.

Ten sam problem jest również w Siemianowicach Śląskich. Wody nie ma tu w ponad dwustu budynkach. Mieszkańcy dzwonią do administracji od kilku dni. Awarii nie dość, że nie usunięto, to dopiero teraz podstawiono im beczkowóz. - Miejsce usytuowania tych budynków jest takie, że przy temperaturach powyżej -16 stopni, to niestety instalacje zamarzają - wyjaśnia Kazimierz Krawczyk, MPGKiM w Siemianowicach Śląskich.

Rury przechodzą przez garaże, do których spółdzielnia nie ma kluczy. - Mam w tej chwili w mieszkaniu 14 stopni. W piecu nie mogę sobie napalić, bo potrzeba wodę napuścić, a wody nie ma i para na pół gwizdka - skarży się Tomasz Jarzembowski, mieszkaniec Siemianowic Śląskich. - My jeszcze nie mamy się tak źle, bo sąsiadka obok nie ma możliwość w ogóle grzania, także tam siedzą wszyscy przy grzejnikach - dodaje Anna Jarzembowska, mieszkanka Siemianowic Śląskich.

Urzędnicy znaleźli jednak wyjście z tej sytuacji i mają sposób na to, jak zaspokoić podstawowe potrzeby mieszkańców. - Mieszkańcy, którzy pragną skorzystać z ubikacji jak i z bieżącej wody, mogą udać się do budynku urzędu miasta jak i innych. Tych jest około siedmiu - mówi Jakub Nowak, UM w Siemianowicach Śląskich. - Rozumiem, że mamy wziąć gąbkę, mydło, ręcznik i tak biegnąć do urzędu razem z dziećmi - mówi Anna Jarzembowska, mieszkanka Siemianowic Śląskich.

W Bytomiu takie zaproszenie jest niemożliwe, bo Urząd Miasta sam nie ma dostępu do wody. - Przyczyna awarii, to rozszczelnienie wodociągu spowodowane prawdopodobnie bardzo niskimi temperaturami, które mamy na zewnątrz - tłumaczy Agnieszka Klich, rzecznik prasowy Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. W Bytomiu woda nie dopływa też do aresztu śledczego. Mieszkańcy Mysłowic i Siemianowic Śląskich też są ukarani brakiem wody... Tyle, że za cudze winy.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
3 komentarze
~mieszkanka mysłowic (85.89.175*)  |  2012-02-09, 08:36
odpowiedz  |  ocena: -1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Sądząc po budynku w Mysłowicach,domyślam się że administratorem budynku jest Spółka Mieszkaniowa znajdująca się przy ul.Świerczyny.Cóż tu dodać jest to najgorsza administracja jaka może być.Pracownicy owej spółki powinni zostać przeszkoleni w zakresie kontaktów między ludzkich.Nie dbają o swoje budynki,sama też podlegam pod tą administrację i wiem jak traktuje się tam lokatora.Lokator który zgłasza jakąkolwiek awarię jest traktowany jak zło konieczne.Nie sądzę by uporali się z tą wodą,będzie to dla nich zbyt skomplikowane,może byłoby inaczej gdyby pracowały tam osoby kompetentne,ale to nam raczej nie grozi gdyż sam Pan Prezes pozostawia wiele do życzenia.
~dupcengier27 (81.210.24*)  |  2012-02-07, 21:51
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
hmm w Świętochłowicach ,w dzielnicy lipiny też mnóstwo ludzi jest bez wody ,ja na Barlickiego 20 ,nie mam już wody od 02.02. ,wcześniej od 27.01. było bardzo niskie ciśnienie ,teraz woda wogle nie leci ,mamy dwójkę małych dzieci ,Wojtuś ma 3 latka ,Mikołaj Tomasz ma 16 miesięcy ,dnia 28.01 zgłosiłem tą awarię na pogotowie MZBM Świętochłowice,w niedzielę rano przyjechało pogotowie MZBM i pracownik stwierdził ,że zawory zarówno u nas w piwnicy jak w kamienicy obok ,w której jest głowny zawór są otwarte na full i on nic tu nie poradzi ,powiedział ,że mam to zgłosić do swojej administracji ,co zrobiłem dzień później ,pani kierownik powiedziała ,że ktoś się tym zajmie i po dziś dzień jesteśmy bez wody .... napisałem pismo do MZBM w tej sprawie i dalej wody niema ....
~andrzej (85.89.175*)  |  odpowiedział 2012-02-09, 09:15
ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Prezes jak Prezes,a te barany z technicznego to dopiero porażka do skserowania głupiego świstka potrzebują sekretarki bo nie znają obsługi kserokopiarki,ale jak się tytułują INSPEKTORZY żenada!!!