Laura - księżna cieszyńska
Na jeden dzień objęła rządy w powiecie cieszyńskim. 6-letnia Laura choruje na guza mózgu. Jej marzeniem było przeniesienie się do innej epoki, bo chciała zostać prawdziwą księżniczką. Udało się - dzięki fundacji Mam Marzenie i wielu sponsorom. I choć zamiast karety była limuzyna z policyjną eskortą, to korona z głowy księżniczki bynajmniej nie spadła.
Czerwony dywan, paparazzi... i już władczyni powiatu cieszyńskiego w eskorcie policji może udać się na przyjęcie. - Żeby Laura miała poczucie pełnej rzeczywistości, jak to na co dzień mają księżniczki na całym świecie - mówi aspirant Rafał Domagała, KPP w Cieszynie. Do Gościńca Zamkowego w Kończycach Małych przyjechała limuzyną. Towarzyszył jej najwierniejszy rycerz. Poddani na swoja panią czekali z utęsknieniem. Potem zaczęła się zabawa... Wszystko po to, by choć na chwilę Laura zapomniała o chorobie.
Spełnienie marzenia Laury nie było proste. Prośby Sylwii Pieczonki - odpowiedzialnej za całe to zamieszanie - przez wiele tygodni pozostawały bez odzewu. - Pytam: czy byłaby taka możliwość, żeby zrobić tutaj bal dla takiej dziewczynki jak Laura, a oni mi powiedzieli: my do pani oddzwonimy. Jak usłyszałam oddzwonimy, to pomyślałam sobie, że tak będzie jak poprzednio, czyli nici - mówi Sylwia Pieczonka.
Jednak tym razem odpowiedz nadeszła w 10 minut. Rzecz jasna pozytywna. Dlatego w Gościńcu Laura mogła poczuć się jak prawdziwa księżniczka. - Dobrze, podoba mi się - mówi Laura Szczypka. - Jesteśmy bardzo zaskoczeni. Laura była nawet zapeszona tym wszystkim, ale chyba się powoli oswaja - dodaje Monika Szczypka, mama Laury.
Wolontariusze fundacji Mam marzenie na zaufanie księżniczki szybko sobie zasłużyli. - Laura jest dziewczynką na początku nieśmiałą, ale jak ją się bardziej pozna, to jest naprawdę bardzo fajną, bardzo miła i sympatyczną dziewczynką. Gdy byłam w jej domu teraz, to trzymała się mnie cały czas za rękę, przytulała - mówi Katarzyna Kałwak, wolontariuszka Fundacji Mam Marzenie.
Jedno z dwóch marzeń dziewczynki dziś się spełniło. Zostało to największe... - Teraz jest w trakcie chemii podtrzymującej. Na razie wyniki ma dobre i myślę, że będzie wszystko w porządku, jak na razie wszystko jest na dobrej drodze - mówi Monika Szczypka, mama Laury.






















