Jaka mogła być przyczyna zachowania matki Madzi?

2012-02-03 17:23, Adam Szaja

Wyznanie matki to na razie kolejny trop, który sprawdzają policjanci. My zapytaliśmy psychologów i lekarzy, co mogło wpłynąć na takie zachowanie 22-letniej kobiety. Specjaliści mają swoje przypuszczenia, jednak zaznaczają, że do takiej tragedii nie dochodzi bez przyczyny.

Łzy matki podczas niedzielnej konferencji prasowej, okazały się nieszczere. Podobnie jak nieprawdziwa była przedstawiona przez nią wersja wydarzeń - rzekomej napaści na nią i uprowadzenia córki. - Jak zajrzałam do wózka, tam w środku tylko leżał lisek. Madzia została zabrana razem z różowym kocykiem - mówiła Katarzyna Waśniewska, matka sześciomiesięcznej Magdy, wypowiedź z niedzieli.

Wczoraj jednak matka zeznania zmieniła. Przyznała, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, a ciało 6-miesięcznej córki porzuciła nad rzeką. Nad tym, co mogło kierować matką, zastanawiają się nie tylko próbujący rozwikłać tę sprawę śledczy. - Przeraziła się, uważała, że zabiła dziecko, obawiała się skutków tego i zachowała się w panice w sposób straszliwy, ale tak jak mówię, coś musiało doprowadzić, że ona znalazła się w takim stanie - stwierdza prof. Katarzyna Popiołek, psycholog, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej.

Specjaliści podkreślają, że okres krótko po porodzie, a poszukiwana od 10-ciu dni dziewczynka ma zaledwie 6 miesięcy, to najtrudniejszy czas dla młodej matki. - Kobieta znajduje się w nowej sytuacji życiowej, czyli nagle zupełnie zmienia się jej status z osoby wolnej na matkę odpowiedzialną za nowego człowieka - wyjaśnia prof. Anita Olejek, ginekolog, Szpital Specjalistyczny nr 2 w Bytomiu. - Zachodzą zmiany w ciele, ale i w psychice. Obok euforii, szczęścia, jest również lęk, lęk przed tym co będzie, a jednocześnie jakiś tam niepokój - dodaje Dorota Tomczyk, położna, Szpital Specjalistyczny nr 2 w Bytomiu.

Niepokój w zachowaniu matki Magdy wyczuwał też prywatny detektyw Krzysztof Rutkowski, który zaangażował się w wyjaśnienie sprawy rzekomego uprowadzenia dziewczynki. Zwrócił uwagę m.in. na dziwne zachowania matki w przeszłości.

Psychologowie przestrzegają jednak przed zbyt pochopnym ferowaniem wyroków. - Widzimy czubek góry lodowej, a pod spodem jest całe spiętrzenie najróżniejszych wydarzeń. I myślę, że matka jest na tyle katem, co i ofiarą - stwierdza prof. Katarzyna Popiołek, psycholog, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej. I z tym piętnem przyjdzie jej żyć. Nie zależnie od tego, jak zakończą się poszukiwania małej Madzi oraz czy i jakie zarzuty usłyszy.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
~paula (178.214.141.*)  |  2012-04-15, 15:07
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
jak trzeba być cynicznym człowiekiem żeby tak długo kłamac nawet jeśli był to wypadek jak twierdzi matka Madzi to wzywa się pomoc gdyby miała 16 lat to mogłabym zrozumieć ale kobieta która ma 22 lata i jest nieodpowiedzialna to oznacza że nigdy ale nigdy nie powinna rodzić dzieci tą panią interesuje chyba tylko beztroskie życie bo co miało oznaczać to że szukała w internecie ile kosztuje pogrzeb i trumienka dla małego dziecka a w końcu oszukała własnego męża który był przy niej i je wierzył dziecko zabiła a własnemu mężowi zrobiła krzywdę i taki człowiek mówi że jest religijny i może ktoś jeszcze powie że się pogubił
~ala (46.112.218.*)  |  2012-02-15, 19:08
odpowiedz  |  ocena: +2
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
jakie sumienie,ona do tej pory kłamie.Kryje bo sama tego nie zrobiła...
~wela (79.163.47*)  |  2012-02-12, 12:33
odpowiedz  |  ocena: +1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
nie ważne w jakim była stanie i co nią kierowało ale matka nie posuwa się do tak desperackiego kroku by zakopywać własne dziecko a teraz chcą by wyszła na pogrzeb.PO CO?Ona już pochowała swoje dziecko
~iwa (77.114.180*)  |  2012-02-09, 14:58
odpowiedz  |  ocena: -1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
mi maz tez nie pomagał w opiece nad synkiem a mimo to nigdy nie podniosłam reki na małego bo jak sie dziecko kocha to robi sie wszystko zeby nie płakało i było szczesliwe
~m. (79.186.222*)  |  2012-02-07, 08:31
odpowiedz  |  ocena: -3
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Głupoty gadacie. Jedyne, za co powinna być oskarżona, to nieumyślne spowodowanie śmierci i fałszywe zeznania. Max 5 lat. Media robią z niej potwora, a Wy to powielacie. Jak Wy byście się czuli w Jej sytuacji? To był wypadek, każdemu z Was może się coś takiego przytrafić. A to że potem naściemniała i całą Polskę obudziła w poszukiwaniach, to już inna kwestia, działała w stresie.
~b (81.219.87*)  |  odpowiedział 2012-02-08, 14:42
ocena: -3
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
jasne i działajac w tym stresie zbeszczeszciła zwloki i nie udzielila pierwszej pomocy dziecku,a to na niej ciazy szczegolny obowiazek dbania o maloletniego ,wiec dodatkowo pod inne paragrafy podpada jej postepowanie,wiec mozemy podyskutowac
~śp.Madzia (94.196.241.*)  |  2012-02-06, 13:30
odpowiedz  |  ocena: -2
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
[*]
~szok (89.69.104.*)  |  2012-02-06, 13:10
odpowiedz  |  ocena: -3
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
NALEZY SPRAWDZIC OJCA BARTKA.ON JEST NA PEWNO W TEZ ZAMIESZANY.NAWIASEM MOWIAC,OHYDNA,BRZYDKA,WSTRETNA MORDERCZYNI Z TEJ CALEJ KASKI.ZWYKLA CZAROWNICA!!!
~INEZ (85.219.208*)  |  2012-02-04, 21:36
odpowiedz  |  ocena: +1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
JA UWAŻAM ŻE NIE ZALEŻNIE OD TEGO CO JĄ POPCHNĘŁO DO TEGO CZYNU,POWINNA BYĆ ZGNĘBIONA W WIĘZIENIU BO TERAZ TO Z NASZYCH PODATKÓW BĘDĄ JĄ UTRZYMYWAĆ.
~jagoda (78.8.38.*)  |  2012-02-04, 17:41
odpowiedz  |  ocena: +5
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Sami jesteście diabłami skoro życzycie drugiemu człowiekowi śmierci, albo cierpienia. Oni i tak już mają największą karę, własne sumienie. Dajcie już im spokój.
~Gosć (77.254.3.*)  |  2012-02-04, 16:29
odpowiedz  |  ocena: +3
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Dlaczego nikt nie osądza ojca,czy on dał kobiecie i dziecku poczucie bezpieczeństwa, czy odciążył ją od codziennych obowiązków żeby mogła psychicznie się zrelaksować? Nie bronię matki ale uważam,że wina leży zawsze po obu stronach.Czy rodzina nie zorientowała się ,że z dziewczyną się coś dzieje i nie daje sobie rady? Mężczyźni wolą iść do pracy i nie zajmować się dzieckiem, jakoś samo się wychowa.
~gośc (78.8.30.*)  |  odpowiedział 2012-02-05, 01:15
ocena: -2
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
tak zawsze wina lezy po obu stronach, ale nie jesi jest przemoc i rodzina zwraca uwage, a kobieta ma w dupie i walczy z wszyskimi. ani nie da sobie pomóc, a i ukrywa przemoc. jak nie pomogli, a 2 tygodnie opieki nad dzieckiem? czasami kobiety mają w sobie tyle egoizmu przed zwiazkiem i agresji, że uwalnia sie to dopiero przy obowiazkach, dostała pomoc, dach nad głowa, młośc rodzicielską, ale stale jej było mało, i mało, ona ją kolejny raz pobiła, tylko o 1 raz za dużo. Znam takie kobiety jak ona, wszysko musi sie krecic koło niej, pojawia sie zazdrosc o dziecko i wojowanie z wszystkimi, troche pokory w młodym człowieku, dorosli nie dybia na ich niezaleznosc, chca pomóc, a jak jest przemoc to głosno o tym mówią,

Zobacz wszystkie komentarze (21) - przejdź do forum