Mrozy zbierają śmiertelne żniwo

2012-02-02 17:42, Alicja Van der Coghen

Za nami kolejny wyjątkowo mroźny dzień. Ostra zima zaczęła niestety zbierać w regionie śmiertelne żniwo. Przedstawimy bardzo niepokojące statystyki. Tylko ubiegłej nocy na Śląsku z wychłodzenia zmarły 2 osoby. Na największe ryzyko narażone są jak zwykle osoby bezdomne. W noclegowniach nie ma już miejsc, ale i tak nikt nie zostanie odprawiony z kwitkiem.

Ogrodowa altanka - namiastka domu, przy -20 stopniach może być bardzo niebezpieczna. W Tychach na terenie ogródków działkowych znaleziono 68-letniego mężczyznę. - Najprawdopodobniej przyczyną zgonu było wychłodzenie organizmu. Następna osoba to mieszkaniec miejscowości Wydra w powiecie kłobuckim, został znaleziony na terenie swoich zabudować - informuje nadkom. Andrzej Świeboda, KWP w Katowicach. Tragiczny bilans ostatniej nocy to dwie ofiary śmiertelne tylko w województwie śląskim. W Polsce z wychłodzenia zmarło aż 9 osób.

Kanały, ciągi ciepłownicze, piwnice i strychy. Straż miejska całą dobę patroluje miejsca, gdzie mogą koczować bezdomni. - Takie osoby są namawiane do tego, żeby jednak zmieniły lokum. Stwarzają niejednokrotnie zagrożenie, niebezpieczeństwo chociażby podpalenia - mówi Andrzej Nowak, Straż Miejska w Rudzie Śląskiej.

Z ciepłymi posiłkami szukają bezdomnych także pracownicy Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Kilka lat temu pomocną dłoń wyciągnęli do Bogusława Podsiadły. - Ja siedziałem na tych kanałach, on podchodzi i mówi do mnie: tobie jakoś inaczej z oczu patrzy, co ty tu robisz, ja mówię - wie pan, czy to ważne. Dziś pomaga innym, uczestniczy w nocnych patrolach i namawia by pojechali z nim do schroniska. Choć wszystkie placówki w Katowicach są już przepełnione... nikt nie zostanie bez pomocy. - Na stołeczkach tam gdzie dyżury nocne mamy ich się sadza. Jak jest jeszcze gorzej, to nie jest to humanitarne, ale do piwnicy, bo tam jest ciepło, kotłownia. Poupychani są jak śledzie - wyjaśnia Andrzej Cybulski, Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta.

Taki silny mróz dla ludzi wyniszczonych, chorych i niedożywionych może zagrażać życiu. - Agresja i pobudzenie, ale także apatia, nie ruszanie się może być objawem właśnie skrajnego wychłodzenia - tłumaczy prof. Wojciech Marquardt, Okręgowy Szpital Kolejowy w Katowicach

Każdy kto wie, gdzie przy tak niskich temperaturach mogą przebywać osoby bezdomne jest proszony o kontakt ze Strażą Miejską. Uruchomiona została także specjalna infolinia: 800 100 022. Dzwoniąc pod ten numer można dowiedzieć się gdzie szukać pomocy, by nie było za późno. W trakcie najbliższej nocy na Śląsku termometry wskażą -25 stopni.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
0 komentarzy
Ten artykuł nie zawiera jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!