Odeszła Wisława Szymborska

2012-02-02 16:56, Adam Szaja

"Kolejny dzień zapowiada się słonecznie, chociaż tym, co żyją, przyda się parasol" - pisała w jednym z wierszy Wisława Szymborska. Parasol już jej się nie przyda. Poetka zmarła wczoraj w swoim mieszkaniu w Krakowie. Żyła osiemdziesiąt dziewięć lat. Śmierć laureatki literackiej nagrody Nobla wstrząsnęła Polską. Nie tylko tą artystyczną. Pogrzeb odbędzie się za tydzień, a jej ciało spocznie w grobowcu rodzinnym na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Wisława Szymborska zmarła wczoraj w swoim mieszkaniu w Krakowie. - To jest koniec epoki. To jest żal, że już następnych tomików wierszy nie będzie, to jest świadomość, że odeszła pierwsza dama polskiej poezji - podkreśla prof. Ewa Jaskółowa, Uniwersytet Śląski. "Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny" - pisała poetka. I mimo że napisała ponad trzysta wierszy i otrzymała literacką nagrodę Nobla, to była bardzo skromna. - Ona czuła się najlepiej w kameralnym gronie, kiedy mogła uprawiać swoje teksty. Kiedy mogła wycinać i robić kolaże składające się ze słów i z jej wycinanek. To był jej żywioł. Ona rzeczywiście źle się czuła przed kamerą telewizyjną i mikrofonem radiowym - mówi prof. Jan Miodek.

- Zawsze dominowało to, co było w niej chyba najistotniejsze. Właśnie ta nieprawdopodobna autentyczność, ta nieprawdopodobna szczerość wobec wszystkich i wszystkiego - dodaje Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Nawet wobec władz swojego rodzinnego Kórnika, które wiele razy proponowały jej przyjęcie honorowego obywatelstwa miasta. Ostatni raz trzy lata temu. - Odmówiła noblistka kolejny raz. Jedynie stwierdziła, że jeżeli stan zdrowia pozwoli, to przyjedzie na osobiste zaproszenie burmistrza go odwiedzić, jeżeli będzie miał wspaniały rosół - wspomina Antoni Kalisz, wiceburmistrz Kórnika.

Dobry humor nie opuszczał jej nigdy, przynajmniej publicznie. Nie kryła też fascynacji postacią Andrzeja Gołoty oraz, o czym mało kto wie zainteresowania drużyną... Szombierek Bytom. - Po otrzymaniu nagrody Nobla wielu dziennikarzy pytało o różne sprawy i zapytali też o komentarz z mundialu. A Pani Wisława użyła zdania, że kiedy Szombierki spadły z pierwszej ligi, przestała się interesować piłką nożną - opowiada Andrzej Kajzer, prezes Szombierek Bytom.

Po śmierci Wisławy Szymborskiej zainteresowanie jej twórczością na pewno nie zmaleje. Sama poetka w jednym ze swych wierszy, pisała, że "umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci".

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
0 komentarzy
Ten artykuł nie zawiera jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!