Uratował jelonka. Grozi mu wysoka kara finansowa

2012-02-01 18:56, Arkadiusz Loska

Na początek cenna, ale bardzo smutna prawda: jesteś wrażliwy na krzywdę zwierząt - masz problem. I to duży problem... Przekonał się o tym mieszkaniec Koziegłówek, który od 4 dni opiekuje się jelonkiem, którego uratował od śmierci. Opiekuje się mimo woli, ponieważ żadna z instytucji, z którymi się kontaktował, nie chce mu pomóc. Mało tego - grozi mu także grzywna za zagarnięcie mienia państwowego...

Ledwo żywy i przemarznięty... Młody jelonek do zagrody pana Bolesława trafił trzy dni temu. Prawdopodobnie został potrącony przez samochód. W Koziegłówkach koło Myszkowa gospodarze do sąsiedztwa dzikich zwierząt już przywykli. Rannemu jelonkowi chcieli po prostu pomóc. - Nie ma krwi, na nim, nie ma nic, jest po prostu tak, jakby kręgosłup miał uszkodzony. Leży cały czas - od poniedziałku - mówi Bolesław Walo, mieszkaniec Koziegłówek.

Do gminy, do leśniczego, do lekarza weterynarii i koła łowieckiego. Pan Dariusz na telefonie spędził długie trzy dni. Szukał pomocy, niestety bezskutecznie. - Zainteresował się tym, by ktoś, jeżeli jelonek miałby rogi dwumetrowe ze złota, wtedy od razu znalazłyby się służby i instytucje, które by się nim zajęły - stwierdza Dariusz Walo, mieszkaniec Koziegłówek. A, że rogów ze złota nie miał, powiatowy lekarz weterynarii przyjął jedynie zgłoszenie telefoniczne. - Spisaliśmy sobie dane tej osoby, a następnie podjęliśmy powiedzmy nasze czynności w celu ustalenia faktów, dokonania analizy i przeprowadzenia postępowania - tłumaczy Jacek Musialik, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w Myszkowie.

To ograniczyło się do informacji, również telefonicznej, że za przygarnięcie do zagrody dzikiego zwierzęcia w myśl prawa, panu Bolesławowi grozi wysoka kara finansowa. - Powiedzieli, że jest to przestępstwo brać dzikie zwierzę do domu, że to jest Skarbu Państwa i nie wiedziałem co robić - mówi Bolesław Walo.

Nie pomogli też w gminie, bo tam, jak się okazuje, owszem zajmują się dzikimi zwierzętami, ale tylko tymi padłymi. - Jeżeli zwierzę leży w pasie drogowym, ale już zwierzę padłe, wówczas rzeczywiście jest to zadanie gminy - potwierdza Krzysztof Bąk, UM w Koziegłowach. A, że jelonek wciąż jeszcze żyje, zaradzić problemowi mogliby jedynie działający na tym terenie myśliwi. - Zwierzę takie chore nie podlega selekcji, poza tym jest już w tej chwili po sezonie łowieckim na sarny. Sarny są w sezonie ochronnym. My też nie mamy takich praw do przetrzymywania takich zwierząt, nie możemy tego zwierzęcia wziąć - stwierdza Sławomir Sularz, myśliwy.

Na swoje barki wzięli za to pan Dariusz z ojcem. Czego teraz powoli zaczynają żałować. - Po prostu jest mi wstyd za niektórych urzędników, że taka jest znieczulica - mówi Dariusz Walo. - Lekarz musiałby go zbadać. Mam karmę, owies, mam siano, wszystko jest, jest przykryty, leży na sianie - dodaje Bolesław Walo.

W takich warunkach trudno będzie mu dojść do siebie. Na szczęście sprawą zainteresowali się już obrońcy praw zwierząt. - Będziemy podawali leki i myślę, że gdzieś około tygodnia do dwóch tygodni powinien stanąć na nogi. Bardzo dużo takich przypadków mieliśmy, gdzie były znajdowane wycieńczone lub potrącone zwierzęta - informuje Grzegorz Ekiert, Fundacja "Świat Zwierzętom".

Historia tego jelonka może za to wytrącić z równowagi nawet tych, którzy bezinteresownie pomagają zwierzętom.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
~Rena (87.101.65.*)  |  2012-02-24, 10:35
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Myśliwi! Obrońcy praw zwierząt! Zróbcie coś! Skonsultujcie się z weterynarzem. Oszczędźcie cierpienia jelonkowi! Kara powinna zostać cofnięta P. Darkowi!
~inny (83.4.102.*)  |  2012-02-04, 21:28
odpowiedz  |  ocena: -1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
do anonima! Wiesz dlaczego urzędy przeznaczają wiecej pieniędzy dla ludzi, niż dla zwierząt? Ponieważ na wszekie programy otrzymuja dotacje unijne, wykorzystawoane według "widzimidzię" urzędników! Sprawdz w sojej wsi, ile z nich przeznacza się na te, w których partycypują urzędy, np. Powiatowy Urząd Pracy, w tym na utrzymanie urzędników, a ile na programy ratowania zwierząt!
~JA (83.15.11*)  |  2012-02-04, 20:36
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Ty marna urzędniczyno!palnij się w ten zakuty łeb i życzę ci abyś kiedyś trafił na takiego samego prymitywa jakim sam jesteś! Powinni podać z nazwiska lub funkcji tego urzędnika żeby go sąsiedzi potraktowali właściwie, a dla dobra Urzędu powinni go wyrzucić na zbity łeb coby jego głupota się nie rozsiewała i żeby nie krzywdził porządnych ludzi. Sama jetem urzędnikiem i tym bardziej szlag mnie trafia przez takich prymitywnych idiotów.
~anonim (83.22.7.*)  |  2012-02-04, 20:16
odpowiedz  |  ocena: -6
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
bardziej si przejmujecie losem okaleczonego zwierzęcia niż ludźmi ktorzy potrzebują pomocy.zastanówcie się idioci co robicie.dobrze ze urzędy przeznaczaja wiecej pieniędzy na pomoc ludziom niż zwierzętom!!!
~aga (109.196.*)  |  odpowiedział 2012-02-07, 20:18
ocena: -1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
jeśli jesteś dobrym człowiekiem to przejmujesz się zwierzętami i ludźmi. Jeśli jesteś gów** wart to piszesz takie farmazony. Więcej empati.
~JA (83.15.11*)  |  odpowiedział 2012-02-04, 20:44
ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Tu chodzi nie tyle o jedego jelonka ale o ludzkie podejście do tego co nas dotyka, gdzie dobre serce i troska o innych natrafia na prymitywnego osobnika reprezentującego prawo, mającego poczucie jakiejś tam władzy. Taki ktoś nad losem człowieka nie pochyli się z życzliwością i pomocą.
~Agnieszka (89.72.170.*)  |  2012-02-04, 16:58
odpowiedz  |  ocena: -1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
,,Jest mi wstyd za niektórych urzędników". Zgadzam się z Panem Dariuszem. Skoro państwo tak bardzo troszczy się o "swoje mienie", dlaczego nie zrobiło nic, aby pomóc zwierzęciu? Kiedy jednak urzędnicy mają okazję wyciągnąć rękę po pieniądze i ukarać niewinnego człowieka za to, że chciał pomóc, reagują błyskawicznie.
~jacek (95.40.110*)  |  2012-02-04, 10:11
odpowiedz  |  ocena: -3
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
BRAWO DAREK ! BIERZ ZA RYJA KOZIEGŁOWSKICH DARMOZJADÓW GMINNYCH ! WSZYSCY SĄ Z TOBĄ!!! ZAWSZE BYŁES KONKRETNY GOŚĆ
~hanys (93.195.118.*)  |  2012-02-04, 00:06
odpowiedz  |  ocena: -2
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
to jest ale naprawdy chory kraj jak p.Dariusz dostanie kara.
~wolontariusz (195.116.85*)  |  2012-02-03, 15:32
odpowiedz  |  ocena: +2
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
jesli tego pana spotka jakakolwiek kara - staniemy w jego obronie! wyjdziemy na ulice jak bedzie trzeba
~Figa (193.227.123.*)  |  2012-02-03, 15:29
odpowiedz  |  ocena: -2
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Niestety prawo polskie nakazuje traktować przepisy LITERALNIE, a to zwalnia z poczucia bycia ludzkim....
~peace (88.156.93.*)  |  2012-02-03, 15:27
odpowiedz  |  ocena: -1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Jestem za całkowitą wymianą urzędasów w tym kraju. Starych pamiętających komune wyrzucić na bruk, a w ich nmiejsce dać młodych o otwartych umysłach ludzi. O myśliwych wypowiadać się nie będę... banda przygłupów. Tak wygląda ich troska o zwierzęta.

Zobacz wszystkie komentarze (55) - przejdź do forum