Ruch Chorzów poszukuje młodych bramkarzy

2012-01-31 18:14, Krzysztof Trzosek

Były już prasowe ogłoszenia o pracy dla koszykarza, teraz pojawiło się internetowe oferta dla bramkarza. Ruch Chorzów rozsyła w sieci wici, bo szuka młodych i zdolnych zawodników na tę pozycję. My przy tej okazji przyglądamy się jak wygląda szkolenie piłkarskiej młodzieży w Polsce. A wygląda nie najlepiej. Być może coś się zmieni, kiedy polskie kluby zaczną czerpać wzorce z tych zachodnich.

W Chorzowie próbują wypracować nowy wzór, tyle że poszukiwania talentów. Młodzi bramkarze powinni pilnie śledzić internet. - Po co mają siedzieć w domu, jeżeli można coś takiego zrobić i na pewno będzie to z pożytkiem dla nich, a nóż-widelec okaże się, że mamy jakieś ukryte talenty, które siedzą w domu, a mogą być kiedyś dobrymi zawodnikami - tłumaczy Piotr Lech, trener bramkarzy młodej ekstraklasy Ruchu Chorzów. Tych w Polsce brakuje, dlatego kluby chętnie sięgają po posiłki zza granicy. Dominik Kruczek urodził się w Niemczech i tam uczył się grać w piłkę. Po dobrej grze w GKS-ie Tychy sięgnął po niego inny GKS - ten katowicki. - Od samego początku, od małego chłopca jest tak, że już mierzą z najwyższej półki, jak Lionel Messi czy Ronaldo.

Takie tuzy nad Wisłą nigdy nie zagrają. Na dodatek trudno u nas wychować dobrego młodego piłkarza, bo miejsce w kadrach wielu drużyn zajmują ci znacznie starsi. - Chyba w Polsce dopiero rodzi się coś takiego jak szkolenie dzieci i młodzieży, bo bardzo rzadko trenerzy na kursach trenerskich są szkoleni w kierunku trenowania dzieci i młodzieży, a bardziej kursy te są przygotowane pod zespoły seniorskie - uważa Marcin Kuśmierz, prezes APN GKS Tychy. Po pomoc trzeba więc poprosić w innym języku. W Tychach polskich trenerów i zawodników dokształcają goście z Holandii. Jak mówią, skoro Polska jest 4 razy większa od Holandii, to ma 4 razy więcej szans na to, żeby być potęgą piłkarską. - W Holandii mamy wiele utalentowanych dzieci. W treningu staramy się im stworzyć jak najbardziej naturalne środowisko, ponieważ jeśli zajęciom będą towarzyszyć negatywne emocje, to ich talent się nie rozwinie - zaznacza Remco Ten Hoopen, trener młodzieżowych grup NEC Nijmegen.

Na zachód patrzą też inni. We wrześniu w Warszawie powstała pierwsza w Europie szkółka piłkarska Barcelony. Rodzice z dziećmi do stolicy dojeżdżają nawet z województwa śląskiego. - To jest najlepszy klub na świecie. Ma najlepszych piłkarzy, gra zespołowo i ofensywnie - mówią młodzi piłkarze.

Do barcelońskiej kuźni talentów mogą przystąpić dzieci w wieku od 6 do 11 lat. - Najlepsi chłopcy mają oczywiście szanse dostać się do akademii w Barcelonie, natomiast na dzień dzisiejszy w siedmiu szkołach na świecie nie udało się to żadnemu zawodnikowi. Mamy nadzieje, że taki talent pojawi się w Polsce - oznajmia trener z polskiej szkółki Barcelony.

Sam się jednak nie pojawi. Śląski Związek Piłki Nożnej na szkolenie młodzieży przeznacza prawie 150 tys. zł rocznie. Efektów póki co nie widać. - Piłkarz wyszkolony u nas w klubach, tych niższych lig zanim trafi do ekstraklasy, to on musi się przebijać przez niektórych ludzi, a oni decydują o tym czy on zagra. Mówię tu o dyrektorach i menadżerach - wyjaśnia Jan Beniger, koordynator ds. młodzieży w Śląskim Związku Piłki Nożnej.

Tym przede wszystkim zależy na zysku. Bo szkolenie kosztuje, a gotowy produkt jest tańszy.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
4 komentarze
~Czyhrynski (109.95.206*)  |  2012-02-03, 16:12
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Zawodnik musi się przebijać rzez niektórych ludzi... takich jak niektórzy ludzie w związkach piłkarskich :/ 150 tyś. zł. - co to za pieniądze? Przecież to jest kropla.
~JO (178.218.230.*)  |  2012-02-02, 01:30
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Widać że tekst pisała osoba która sie nie zna na rzeczy. Ostatnie zdanie to shit jak to mówią anglicy, potwierdzenie? FC BARCELONA. Kupuje czy wychowuje? Odpowiedź znacie. Do tego jak czytam, że ŚZPN wydaje rocznie "AŻ" 150tys to nie wiem czy płakać czy śmiać się...dla przykładu kurs na trenera UEFA B w Holandii kosztuje 12tys Euro, więc jak na taki region gdzie jest tyle klubów 150tys może mieć jakiekolwiek znaczenie? Szkoda dalej pisać. Pozdro dla prawdziwych kibiców!!
~marma (89.77.106.*)  |  2012-02-01, 17:32
odpowiedz  |  ocena: -1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
to nie klub to wylęgarnia bandyckich KIBOLI.
~Przyjaciel (82.83.37*)  |  2012-01-31, 20:44
odpowiedz  |  ocena: -1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Szkolenie kosztuje , a gotowy produkt jest tanszy ale skutki sa takie jak w Zagleblu Sosnowiec gdzie tez kupowano zawodnikow a dzisiaj o klubie ani A ani B .Prawda p. Tomaszu / Nie ma komuny nie ma pieniedzy w Sosnowcu a szkoda to takie ladne "slaskie" miasto !!!!!