Coraz zimniej. Jak się zmierzyć z mroźną zimą?

2012-01-30 18:05, Arkadiusz Loska, Michał Mitoraj

Zima zaatakowała. Zdaniem synoptyków wszystkiemu winny jest wyż znad Rosji. Ze wschodu napływa bardzo mroźne powietrze polarno-kontynentalne. Z każdym dniem będzie niestety coraz zimniej. W czwartek w nocy na termometrach zobaczymy prawdopodobnie 20-tą kreskę poniżej zera, a najbliższe dni przyniosą 10-cio stopniowe mrozy. Zima trzyma. Jak się z nią zmierzyć?

Spodnie, spódnice, wełniany sweter, dwie pary podkoszulków, wełniany płaszcz. Na górę jeszcze szal, czapka i rękawice, czyli klasyczny ubiór na cebulkę i już można dzielnie stawiać czoła mrozowi. Wszystkiemu winny jest wyż, który przywędrował do nas ze wschodu i jak mówią meteorolodzy zagości na dłużej - co najmniej przez najbliższych 10 dni. - Temperatury w ciągu dnia będą powyżej -10 stopni Celsjusza. Natomiast nocne spadki temperatury, zwłaszcza w drugiej części tygodnia, czyli z czwartku na piątek mogą spaść poniżej - 15 stopni - informuje Grażyna Bebłot, IMiGW w Katowicach.

Lokalnie słupek rtęci może pokazać nawet minus 20 stopni. Dlatego, w centrum Katowic, kto może tuli się do koksownika. - Czuję po nogach jak grzeje, jak się kucnie, to można świetnie ogrzać ręce - mówi Piotr Kaśkosz, mieszkaniec Katowic. Koksowniki stanęły przy czterech najbardziej obleganych przez pasażerów przystankach autobusowych i tramwajowych. - W ciągu takiego jednego sezonu zimowego około 4 ton koksu na funkcjonowanie tych koksowników zostaje przeznaczone, dodatkowo opalane są także drewnem - tłumaczy Jakub Jarząbek, UM w Katowicach.

Z takim rozgrzanym koksownikiem warto się teraz zaprzyjaźnić, bo w samym autobusie często wcale nie jest cieplej. Mimo że kierowcy autobusów są zobowiązani do włączenia ogrzewania już przy zerowej temperaturze, w środku nierzadko panuje arktyczny chłód. - Ten autobus co kilkaset metrów zatrzymuje się i jest wpuszczane zimne powietrze i temperatura nigdy nie będzie taka jak jest temperatura w pokoju w domu - wyjaśnia Anna Koteras, rzecznik prasowy KZK GOP.

Sprawdzają się za to domowe sposoby na ochronę części ciała najbardziej narażonych na działanie mrozu. - Bardzo szybko musimy tłustego na buzie wrzucić, więc tłustą śmietankę z owsianką. Myślę, że ten sposób jest rewelacyjny, znany od pokoleń - stwierdza Ewelina Bielec, kosmetyczka "Świat Piękna" w Katowicach.

Sweterki, kubraczki, kombinezony - do wyboru do koloru. Choć tak dużemu psu, takie wdzianko chyba już nie przystoi. - Takiemu malutkiemu - pokojowy piesek - to bardziej zimno jest na polu niż zahartowany duży starszy pies - mówi Maria Żak, mieszkanka Katowic. I swoje na mrozie podczas spaceru musi wycierpieć. Zawsze może jednak po nim wskoczyć pani pod ciepłą pierzynę. - Pierzynę i uszyjemy i na małe poduszeczki jeszcze nam wystarczy - deklaruje Zuzanna Bujok, mieszkanka Wisły.

W wielkie skubanie gęsiego pierza zaangażowało się ponad 40 znających się na rzeczy gospodyń z Wisły. - A jakby to człowiek sam skubał, toś calutką zimę, by musiał na to skubać, bo dwacjat teko co dzień, a potem palce bolą, to się też tak nie do - mówi Maria Śliż. Do piątku ma tu powstać pierzyna najdłuższa - dla największego zmarzlucha. Teraz wszystko w rekach góralek.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
1 komentarz
~pio (77.7.31*)  |  2012-01-31, 20:25
odpowiedz  |  ocena: -3
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Wystawiamy wszystkie koksioki nawet jeszcze ze stanu wojennego stare ale dobre,przeprosmy je ze nie poszly w niepamiec.