Solidarność apeluje o nieodkładanie świątecznych zakupów na ostatnią chwilę

2011-12-21 19:07, Arkadiusz Loska

Opłatek z ulotką, a w niej apel o nieodkładanie świątecznych zakupów na ostatnią chwilę. To sposób związkowców z Solidarności na zwrócenie uwagi na problem ciężkiej przedświątecznej pracy ich koleżanek i kolegów w hipermarketach i centrach handlowych. Happening odbył się dziś w Katowicach. Wcześniej związkowcy apelowali w ten nietypowy sposób w Gdańsku i w Warszawie.

Nawet anioły w SCC w Wigilię nie mają łatwo. Pracować muszą wszyscy do samej 16, w sumie ponad 3 tysiące osób zatrudnionych w największym na Śląsku centrum handlowym. - Należy im się trochę wytchnienia, w tym dniu. To jest szczególny dzień i po prostu to jest nieludzkie, żeby ci ludzie tak do końca pracowali i tak do końca byli eksploatowani - uważa Elżbieta Zimer. Sprzeciwia się temu również Solidarność. Związkowcy ulotkami próbowali przekonać dziś klientów, by ci nie odkładali świątecznych zakupów na ostatnią chwilę. Tak by w Wigilię ten tętniący teraz życiem market opustoszał już o 14. Ostatni klient przy kasie nie oznacza wcale końca pracy sprzedawców. - Trzeba pochować towar, do chłodziarki pozwozić, lady trzeba posprzątać. Posprzątać cały sklep, to jest co najmniej 2 godziny - wyjaśnia Maria Bem, wiceprzewodnicząca "Solidarności" w Tesco Poland.

Skrócenie handlu w Wigilię ma umożliwić pracownikom takich sklepów wcześniejszy powrót do domów i przygotowanie tradycyjnej kolacji. W tym akurat markecie z barszczem, karpiem i uszkami na pierwszą gwiazdkę wielu z pewnością nie zdąży. - Są to pracownicy restauracji, są to kucharze, sprzedawcy, doradcy klienta. Są to pracownicy banków, także ta grupa zawodowa jest bardzo szeroka - mówi Tomasz Pietrzak, Silesia City Center. Można ich oczywiście trochę odciążyć mówi pan Marek Gabryś, on świąteczne zakupy ma już za sobą. - Żeby już w dzień Wigilii mieć święty spokój i zająć się sobą, rodziną i przygotowaniem do kolacji wigilijnej.

Takiego komfortu nie maja jednak Ci, którzy podobnie jak handlowcy, nawet podczas świat są na ostrym dyżurze. - Ktoś się czymś struje. Wiadomo są różne przypadki, tak jak w życiu, to taki dzień jak każdy inny - stwierdza Zofia Sak, Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. Święta w pracy to także chleb powszedni w centrum monitoringu tunelu pod katowickim rondem. - Od 5 lat jestem dyspozytorem, także rodzina jest przyzwyczajona, że po prostu nie wszystkie święta spędzam w domu - mówi Marcin Santura.

Służba nie drużba - dodaje Pan Rafał, z rodziną w Wigilię nie widział się już kilka lat, ale jak mówi nawet w pracy, jeśli tylko się chce, można stworzyć w tym dniu świąteczną atmosferę. - Przygotowujemy wspólnie stół wigilijny, czyli tradycyjnie smażymy karpia, gotujemy te dania, które są potrzebne. Mamy tutaj kucharzy swoich, którzy bardzo dobrze znają się na kuchni - opowiada Rafał Konarski, PSP w Dąbrowie Górniczej. Okazuje się, że nawet wolny dzień w grafiku dla niektórych profesji może błyskawicznie zmienić się w ten pracujący. - Pamiętam, że była taka historia. Podczas Wielkanocy nie było żadnego śniadania i po prostu musiałem się ubrać, jechać na czczo pracować, potem kilka godzin później mogłem zjeść coś w drodze - wspomina Jerzy Korczyński, reporter TVN24.

Praca w handlu jest szczególnie intensywna teraz przed świętami. Na szczęście większość sieci handlowych pozytywnie odpowiedziała na apel Solidarności skracając czas pracy w Wigilię do godziny 14.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
2 komentarze
~ehh (83.30.163.*)  |  2011-12-24, 00:16
odpowiedz  |  ocena: +1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Znam to sama pracuje w Centrum Handlowym i dla mnie to porażka jak ludzie budzą się na ostatni gwizdek...nogi i ręce chcą odpaść.
~u (178.4.247.*)  |  2011-12-21, 20:12
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
To tylko zalezy od ludzkiej kultury. Niektorzy ludzie traktuja tych ktorzy ich obsluguja jak smieci. Przewaznie ci, ktorzy sami malo znacza. Potem przychodza na ostatni moment i kupuja paczke zapalek.