Toksyczny związek PZPN?

2011-12-01 18:50, Krzysztof Trzosek

Grzegorz Lato przed sejmową Komisją Sportu. Prezes PZPN usłyszał wiele pytań. O swoją pensję, przyczyny zwolnienia Zdzisława Kręciny i szkolenie młodzieży. PiS zażądał od minister sportu wprowadzenia kuratora do piłkarskiej centrali. Ministerstwo sportu zapowiedziało kontrolę w PZPN w związku z podejrzeniami korupcyjnymi. Urzędnicy chcą wkroczyć do siedziby przy ul. Miodowej już jutro.

Krótka spowiedź Grzegorza Laty przed sejmową komisją sportu. Konkretne odpowiedzi z ust prezesa nie padły, bo już na początku poprosił o możliwość wcześniejszego wyjścia, gdyż miał samolot do Kijowa. Z 29-osobową delegacją wyleciał na losowanie grup Mistrzostw Europy. Posłowie zarzucają mu m.in. brak szkolenia młodzieży, pytają też o przyczyny zwolnienia Zdzisława Kręciny oraz o wysokie zarobki. - Moja wypłata tzn. to co zarabiam, to jest 50 tysięcy złotych brutto! Nie wiem skąd sobie pan wziął 170 tysięcy złotych - deklaruje Grzegorz Lato, prezes PZPN.

Spotkanie z prezesem PZPN w Sejmie to reakcja na ostatnie wydarzenia w związku. Posłowie chcieli wysłuchać wyjaśnień Laty, na temat ujawnionych ostatnio nagrań mogących świadczyć o korupcji. - Tylko najwięksi menele, czy ludzie którzy są z takiego środowiska podejrzanego, takie rozmowy mogą prowadzić, jakie zostały nagrane - stwierdza Jan Tomaszewski, PiS.

Kolejny oponent Laty, Kazimierz Greń - dawniej współtwórca jego wyborczego sukcesu - zarzucił swojemu byłemu koledze, że został wybrany nielegalnie. - Dzisiaj dla mnie Grzegorz Lato nie jest prezesem PZPN - stwierdził. Ministerstwo sportu przeprowadzi kontrolę w związku. - Jak mówią o sobie często działacze piłkarscy prezes PZPN, to jest trzecia osoba w państwie po prezydencie i premierze, to standardów powinien przestrzegać - mówi Ireneusz Raś, PO.

Posłowie odrzucili propozycję PiS o natychmiastowym wyznaczeniu kuratora w PZPN. Z kolei Ruch Palikota chce zdelegalizować piłkarski związek. - To była jedna wielka szopka i tak naprawdę merytorycznych zdań było niewiele - podsumowuje Zbigniew Cieńciała, dziennikarz "Sportu". Niewielu jest również kibiców, którzy chcą przychodzić na polskie stadiony. Przez ostatnie afery drastycznie spadła frekwencja na meczach. - Zamieszanie wokół PZPN powoduje ogromny niesmak i odrzuca od meczów przede wszystkim ligowych - stwierdza Andrzej Zowada, Polskie Radio Katowice. Co odbija się na budżecie klubów piłkarskiej Ekstraklasy. - W trakcie rundy jesiennej spotkania przy Cichej zobaczyło tylko 42.000 widzów - mówi Donata Chruściel, Ruch Chorzów.

Afera w PZPN-ine odbija się również na tych, którzy od związku oczekują wsparcia, zwłaszcza przed Euro 2012. Na utworzonej dwa lata temu stronie koniecpzpn.pl aż trzysta tysięcy osób popiera protest przeciwko Związkowi. - Głównym naszym celem, jako stowarzyszenia, jest po prostu zmiana PZPN, przede wszystkim zmiana jakościowa - tłumaczy Filip Gieleciński, rzecznik prasowy Koniec PZPN.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
0 komentarzy
Ten artykuł nie zawiera jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!