Portal www.tvs.pl tworzy pliki cookies m.in. w celu obsługi sklepu internetowego, wyświetlania odpowiednich reklam, zapamiętywania głosów w sondzie oraz zapisywania statystyk. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na umieszczanie tych plików w Twojej przeglądarce. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies się zapisywały, wystarczy zablokować je w przeglądarce: Internet Explorer, Mozilla Firefox, Google Chrome, Safari.
Zamknij powiadomienie

Kulturalna pustynia zamieni się w centrum sztuki

2011-07-08 18:18, TVS / Arkadiusz Loska

Nie słyszał o nich nikt. Teraz, przynajmniej na chwilę, będzie o nich głośno. Bór Zapilski, niewielka wieś koło Częstochowy. To właśnie tu rozpoczął się dziś Międzynarodowy Festiwal Filmowy. Przyjadę nie tylko zagraniczni teórcy, ale i widzowie. Arkadiusz Loska.

Cannes, Wenecja, Berlin, Gdynia... na filmowej mapie Europy właśnie pojawiło się jeszcze jedno miejsce - Bór Zapilski koło Częstochowy. W tej liczącej nieco ponad trzystu mieszkańców wsi rusza Międzynarodowy Festiwal Filmowy. - Najpierw myślałam, że to żart, że ktoś mnie wkręca w ukryta kamerę, ale później akcja się rozwinęła - przyznaje Barbara Bogus, sołtys Boru Zapilskiego.

- Przyciśnięto przycisk losowego wybierania w Wikipedii i pierwsza miejscowością jaka się pojawiła był Bór Zapilski pod Częstochową. W związku z tym dzisiaj tutaj się znajdujemy - argumentuje wybór Aneta Ozorek, organizator International Random Film Festival. Taką formę wyboru lokalizacji festiwalu wybrali jego młodzi twórcy z Austrii i Finlandii. Losowo dobrano też repertuar. W sumie 25 filmów z 47 krajów, filmy fabularne, dokumenty i krótkometrażowe. Wśród nich jedna produkcja polska.

Operatywna pani Sołtys błyskawicznie zorganizowała we wsi, na placu przy siedzibie Koła Gospodyń Wiejskich, kino plenerowe. W salę kinową zamieniła się też jedna z szkolnych klas. - Mamy rzutnik, mamy filmy przy sobie, mamy tło i co więcej jest potrzebne, krzesła są, wiec jakoś daliśmy radę - mówi Miriam Sadowski, organizator festiwalu.

Na tym festiwalu nie będzie czerwonego dywanu, mimo to mieszkańcy wsi liczą na przyjazd wielkich gwiazd i to niekonieczne tych filmowych. Światowe produkcje na dużym ekranie ludzie oglądali tu ostatnio jakieś 30 lat temu. Wtedy do miejscowej remizy zawitało objazdowe kino. Dlatego widzów na seansach nie powinno zabraknąć. - Oczywiście, wybieram się do naszego kina, które jest w plenerze - dodaje pani sołtys.

Na festiwalu skorzystają także turyści. - Przyjeżdżając tu nie spodziewałem się czegoś takiego. Prędzej spodziewalibyśmy się tego w jakimś większym mieście, natomiast tutaj jest to szok, ale dla nas bardzo przyjemny - przyznaje Dariusz Kubiak, turysta z Bytomia.

Organizatorom International Random Film Festival, czyli losowego festiwalu filmowego, udało się wcielić ideę sztuki, która wyszła do ludzi i to wcale nieprzypadkowo. - Nie po to jest kino, żeby tylko ci, co samemu kręcą to oglądali. Kino jest po to, żeby ludzi przyciągnąć i żeby pokazać im inny świat - dodaje Miriam Sadowski.

Dzięki festiwalowi ta do tej pory kulturalna pustynia, przynajmniej na dwa dni, zmieni się w europejskie centrum sztuki filmowej. Arkadiusz Loska, Silesia Informacje.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
5 komentarzy
~lokalny terrorysta (212.87.240*)  |  2012-01-28, 14:54
odpowiedz  |  ocena: +1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
bór_Zapilski to nie wioska , papiorosy śą już w kioskach
~lokalny (212.87.240*)  |  2012-01-27, 21:58
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
jesteście hujami i tyle!!!!
~ lokalny terorysta (212.87.240*)  |  2012-01-27, 21:53
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
jak dlugo zyje tak wiekszej beznadziej nie widzailem jak te filmy!!!
~Bz (178.37.37.*)  |  2011-07-16, 21:50
odpowiedz  |  ocena: +5
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Ale chłam Panie Arku takie coś można nakręcic po szkole podstawowej a Pan jak się domyślam nawet takiej nie ukończył bo to co pan pokazuje na tym bzdetnym filmiku jest całkowitą nie prawdą wiec niech pan zostawi TV i powróci do szkoły bo żeby coś takiego posklejać wystarczy ukończyć pszedszkole nie wiem jak Pan może tak przedstawić wioske która znajduje się zaledwie 15 km. od Częstochowy a nie na końcu świata. Jesli Pan mysli tak o tej wiosce jak pan ją przedstawił to wydaje mi sie że liczył pan na premie od szefa albo jest pan ślepy.Co prawda nie znam Pana ale pustynie to Pan ma w głowie bo widzów da sie przciągnąć nie tylko kłamstwem pokazanym na jakim filmiku ale i prawdą która jest była i będzie inna. Nich pan lepiej pokaze Katowice i okolice bo widze ze do tego nadaje się Pan najlepiej!Pozdrawiam.
~BZ (77.114.159*)  |  2011-07-11, 15:11
odpowiedz  |  ocena: +6
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Szkoda, że nie pokazali Państwo Boru Zapilskiego takim, jakim na prawdę jest. Zastanawia mnie dlaczego na pierwszym planie nie pojawił się zabytkowy Kościół, szkoła na europejskim poziomie, stadnina koni, miejscowe mini zoo, zadbane domy i ogrody... Nawet ekran, na którym wyświetlane były filmy, pojawił się w Państwa relacji tylko w wersji roboczej. Dziennikarska subiektywna "rzetelność";/