Podpis elektroniczny, który pomoże załatwić sprawy administracyjne

2011-06-09 18:45, Alicja Waliszewska

Były kolejki w urzędach, są w internecie. Dziś ruszył specjalny profil na Elektronicznej Platformie Usług Administracji Publicznej. To szansa na załatwienie wielu spraw bez wychodzenia z domu. Wystarczy założyć sobie tzw. profil zaufany, który działa jak podpis elektroniczny. Wygląda na to, że nowe możliwości spodobały się Polakom, bo już w dniu startu system był przeciążony.

Od tej chwili każdy polski urząd będzie dostępny 7 dni w tygodniu, o każdej porze dnia i nocy, i w dowolnym miejscu na świecie. - Świat się kręci wokół elektroniki i komputerów, więc tak to będzie - zaznacza Jarosław Kołkowski, klient urzędu. To koniec załatwiania spraw w urzędach. Większości spraw. Na taką możliwość czekali szczególnie Ci, dla których wymarzony urząd to taki, do którego w ogóle nie trzeba przychodzić. - Nie zawsze się znajduje czas na to, by tu dojechać. Nawet znalezienie miejsca parkingowego wokół urzędu jest problemem - podkreśla Tomasz Skrzypiec, klient urzędu.

Takie problemy od dziś mogą już być już tylko złymi wspomnieniami. Dzięki nowemu systemowi ePUAP los klientów urzędów w końcu się odmienił. Jak bardzo? Postanowił to sprawdzić wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk. Załatwienie wszystkich formalności trwało zaledwie dziesięć minut. I z pewnością jest dużo prostsze niż na przykład złożenie wniosku paszportowego. - Na początek każdy wchodząc do systemu i próbując się logować, zawsze w podświadomości ma to czy nie zrobi jakiegoś błędu. Ale idąc krok po kroku jest to do zrobienia - mówi wojewoda śląski. Wszystkiego można się dowiedzieć na stronie www.epuap.gov.pl Najpierw trzeba się zarejestrować, a następnie w jednym z 560 punktów w całym kraju potwierdzić dane osobowe. System istnieje od trzech lat. Ale dotąd załatwianie spraw odbywało się za pomocą specjalnego urządzenia. - Cały problem polega na tym, że większość ludzi nie ma podpisu elektronicznego, bo jest on bardzo drogi - tłumaczy Renata Rachwał, kancelaria Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Dlatego w ciągu trzech lat do urzędu wojewódzkiego drogą elektroniczną wpłynęło nieco ponad siedemdziesiąt dokumentów. Tych w wersji papierowej tylko w jednym tygodniu wpływa tu średnio trzy tysiące. Zdaniem urzędników, może to wynikać ze strachu o bezpieczeństwo danych. - Na pewno na początku, zanim zostanie to rozreklamowane i zanim ludzie zaczną korzystać, to z pewnością będą pewne opory - uważa Jacek Lindel, Śląski Urząd Wojewódzki. Jak zapewniają eksperci z zakresu informatyki śledczej, wyciek danych jest mało prawdopodobny. - Nie ma się czego obawiać. Nasze życie jest życiem elektronicznym i wszystkie te dane składane na papierze przetwarzane są na postać elektroniczną i następnie przetwarzane elektronicznie - wyjaśnia Przemysław Krejza, Stowarzyszenie Instytut Informatyki Śledczej.

Tym razem wygląda na to, że nowy system większym wyzwaniem jest dla komputerów, a nie dla ludzi, bo od rana system elektronicznej rejestracji z powodu liczby chętnych jest przeciążony.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
0 komentarzy
Ten artykuł nie zawiera jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!