W Mysłowicach chcą, by powstał skatepark

2011-04-21 17:24, Tomasz Brzoza

Czy w Mysłowicach powstanie skatepark z prawdziwego zdarzenia? Wszystko wskazuje, że tak. Stowarzyszenie "Przyjazna Szkoła" prowadzi akcję „Zbudujmy skatepark z 1% dla mysłowickiej młodzieży”. Miasto ma jedynie przekazać teren pod inwestycję. Dlatego dziś na deskorolkach zajechali pod Urząd Miasta, by wykrzyczeć czego chcą. Z jakim rezultatem?

W Mysłowicach nie ma miejsc na ekstremalną jazdę. - Tylko na parkingach takich supermarketów większych można jeździć i było kilka projektów skateparków, ale wszystko poupadało - mówi Kamil Królisz, który jeździ na deskorolce od sześciu lat. Dlatego w końcu postanowili wziąć sprawy w swoje ręce.

Kornel Komaniecki to prawdziwy młody gniewny. Na desce jeździ dopiero od roku. Mało mówi i nie uśmiecha się na zawołanie, ale dobrze wie po co to wszystko. - Budujemy skatepark dla mysłowickiej młodzieży. Dokładnie zbudować chce jego tata. Do pomysłu skłonił go widok dwóch synów, którzy wolny czas organizują sobie jazdą pomiędzy samochodami i osiedlowymi ulicami. Marzy mu się nie tylko skatepark. - To będzie jeden z największych w Polsce skateparków, ale też przestrzeń do wspólnego wypoczynku osób starszych i młodzieży. Ściany wspinaczkowe, park linowy, tor dla rowerzystów, alejki z grami edukacyjnymi czy miejsca do grillowania - opisuje Aleksander Komaniecki, prezes Stowarzyszenia „Przyjazna Szkoła”. Sportowy kompleks miałby powstać w centrum miasta przy ulicy Chopina.

Pomysłodawcy akcji od urzędników nie chcą pieniędzy na inwestycje, a jedynie miejsca. Jak mówią fundusze znajdą się same. Między innymi z akcji Zbudujmy skatepark z 1% dla mysłowickiej młodzieży. Od kilkunastu dni młodzież wychodziła z ulotkami na ulicę, ale bez zgody urzędników to coś mało realnego. Dlatego inicjatorzy tak licznie zebrali się przed urzędem. Władze Mysłowic inicjatywie mówią tak. Teraz pozostaje pytanie co do miejsca zaproponowanego przez stowarzyszenie. - Jeżeli chodzi o samą propozycję lokalizacji - ja muszę od strony prawnej i planu przestrzennego zagospodarowania sprawdzić, natomiast jeżeli tylko nie będzie żadnych przeszkód prawnych - ja nie widzę również przeszkód - podkreśla Edward Lasok, prezydent Mysłowic.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem pierwszą część obiektu stowarzyszenie chce udostępnić już za rok w wakacje. Na całość daje sobie jakieś cztery lata. Inwestycja pochłonąć może nawet kilka milionów złotych. W pracach projektowych uczestniczyć będą sami zainteresowani. - To jest najlepsze rozwiązanie, bo osoba, która jeździ wie tak naprawdę co jej pasuje. Jak to ma mniej więcej wyglądać, natomiast jeżeli bierze się za to osoba powiedzmy, która siedzi tylko za biurkiem i nigdy nie miała do czynienia z danym sportem, to nie zrobi nic dobrego - uważa Borys Baranowski, który walczy o skatepark w Mysłowicach.

Urzędnicy więc coraz chętniej oddają się do dyspozycji młodych ludzi. W Katowicach to właśnie z ich inicjatywy powstać ma największa zamknięta hala do sportów ekstremalnych. Jeśli i ta inwestycja dojdzie do skutku to już niebawem Śląsk może stać się mekką dla tych, których kręci adrenalina.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
9 komentarzy
~Jaro (83.31.226*)  |  2012-03-14, 13:16
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
oszust, szmata i łobuz. Złodziej. Męda i gnój!
~ojciec dziecka (89.76.67*)  |  2012-03-02, 15:53
odpowiedz  |  ocena: +1
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Panie szanowny Komaniecki, gdzie jest ten skatepark?
~Maszto Sosna (89.76.67*)  |  2012-02-09, 13:58
odpowiedz  |  ocena: +2
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Szanowna redakcjo, panie Tomaszu Brzoza? Kiedy się ukaże artykuł pt. "Jak idą prace nad skateparkiem i co zrobiono z naszymi pieniędzmi wysłanymi na ten cel?" Czy może nakręcicie kolejny materiał jak Pan Komaniecki Aleksander ponownie tym razem w tym roku zbiera pieniadze na to samo?
~the expert (178.36.55.*)  |  2011-06-22, 14:43
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
No i no? Czas zbierania kasy na SKATEPARK minął i już Prezes Stowarzyszenia Przyjazna Szkoła Pan Aleksander Komaniecki w ogóle nie wspomina o tym skateparku. Cisza! Nic! Zero! Nul! Obiecał że za rok będzie, ja skurwiela sprawdzę i za rok rozliczę go z tego. Jak okaże się, że nas oszukał, to wszędzie pójdę, do prasy pójdę, do prokuratury do tej TV co z nim wywiad zrobiła do ministerstwa z zapytaniem się co się stało z moimi pieniędzmi, które dałem na ten cel. Podejrzewam, że ten Aleksander Komaniecki to zwykły oszust.
~Witia (83.19.231.*)  |  2011-04-30, 10:51
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Co? Komaniecki zbuduje u nas skatepark? śmiechu warte! Wszyscy wiedzą kim jest ten dupcok. Wszyscy wiemy co zrobi z tymi zebranymi pieniędzmi! Kto jest jeszcze taki głupi że daje się nabierać temu Aleksandrowi K. - bo tak powinno się o nim mówić. Kuźwa on to robi wysługując się dziećmi i szczytnymi ideami Feee. A parę dni temu w gazecie było że napisano list z podpisem 20 osób w tym Ochojska, Dymna że to co robi Aleksander Komaniecki i Stowarzytszenie przyjazna szkoła to przestępstwo czy obchodzenie prawa czy jakoś tak.
~Ela (193.238.180.*)  |  2011-04-26, 09:43
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Szanowna Pani Myszo... kompletnie nie zrozumiałaś tego co przeczytałaś. Nie lubię takich co piszą bełkotliwie, bo nie czytają ze zrozumieniem. Mysza do dziury! Tam twoje miejsce. Widzę, że news nie zrobił na mieszkańscach wielkiego wrażenia, bo nie ma komentarzy. I dobrze, bo mała ilość ludzi nabierze się na zabranie sobie 1% podatku przez to stowarzyszenie. Ja oddaje na zwierzęta.
~mysza (83.29.33.*)  |  2011-04-23, 16:43
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Szanowna Pani, tak się składa, że 1% podatku jeśli nie trafi do OPP to znajdzie się we wspólnej puli (Skarb Państwa), więc skąd myśl żeby zwracać pieniądze? :-)
~Ela (193.238.180.*)  |  2011-04-22, 12:55
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Ciekawi mnie jeszcze jedna kwestia czyli Stowarzyszenie to pewna ilość osób które się zrzeszają? Tak? To kim są członkowie Stwarzyszenia Przyjazna Szkoła? Ja słyszałam wyłącznie o Panu Prezesie Aleksandrze Komanieckim, a kim jest wiceprezes, pozostali członkowie? Pan Komaniecki sam mówi (gdzieś słyszałam czy czytałam) "utworzyłem stowarzyszenie", ale z kim? Kim są obowiązkowi członkowie stowarzyszenia? Nawet na stronie stowarzyszenia nie ma śladu po członkach. Boję sie że okażą się rodziną, ciotką, wujkiem itp. Boję się. Może Tomasz Brzoza by to sprawził, porozmawiał z członkami, czy np wiedzą co robi stowarzyszenie? I mam nadzieję rozwiał moje mam nadzieję złe wątpliwości.
~ela (193.238.180.*)  |  2011-04-22, 12:42
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Pan prezydent Lasok powinien najpierw dokładnie prześwietlić Pana Aleksandra Komanieckiego i jego Stowarzyszenie pod względem wiarygodności. Dość częste opinie sugerują, że podobno-nie wiem, może nie jest to osoba godna zaufania, a Stowarzyszenie podobno-nie wiem, może nie zawsze służy temu co powinno. Pytania nasuwają sie same np. jak można zbierać pieniądze na coś co nawet nie jest określone, nie ma zatwierdzonego miejsca, nie ma pozwoleń nie ma planów itp, czyli te pieniędze do kogo trafią? A jak okaże się że nie ma miejsca w naszym mieście na to, to Pan Komaniecki zwróci nam pieniądze?