Śląska godka językiem regionalnym? Posłowie z Zagłębia sceptyczni
W Sejmie jest już projekt ustawy, który ma uznać mowę śląską za język regionalny. Tymczasem posłowie Platformy Obywatelskiej z Zagłębia boją się, że może to zaszkodzić ich partii podczas wyborów parlamentarnych.
Projekt ustawy to efekt zabiegów katowickiego posła PO Marka Plury. Tymczasem niespodziewanie posłowie PO z Zagłębia zaczęli zwracać uwagę, że akcja Plury może zepsuć obraz PO w tej części województwa. Poseł Jarosław Pięta, który nigdy nie ukrywał swojego sceptycyzmu wobec tego pomysłu, przekonuje, że zmiana statusu mowy śląskiej może nie spodobać się Zagłębiakom i nie będzie służyć ich dobrym relacjom ze Ślązakami.
To jednak tylko jedna strona medalu. Posłowie z Zagłębia najwyraźniej boją się też, że poparcie PO dla tego projektu spowoduje, iż ich partia straci tu głosy. Była o tym mowa kilka dni temu podczas spotkania parlamentarzystów z województwa śląskiego. Politycy z Zagłębia przekonywali, że już teraz tracą poparcie wśród ludzi, którzy boją się dominacji Ślązaków, i że w całym województwie trzeba będzie się uczyć godki. Słowem: z powodu Plury i jego ustawy PO nie zyska tu nowych zwolenników.
Więcej na Katowice - Gazeta.pl






















