Bytom/ Pożar w kamienicy; 1 osoba nie żyje
Jedna osoba nie żyje, a 9 jest rannych w wyniku pożaru, do którego doszło dziś nad ranem w oficynie kamienicy w centrum Bytomia. Płomienie ogarnęły 35 metrowe mieszkanie na drugim piętrze czteropiętrowego budynku. 52 osoby zostały ewakuowane.
Do pożaru doszło około 5 rano w oficynie kamienicy przy Placu Grunwaldzkim 7 w Bytomiu. W płomieniach zginął 60-letni mężczyzna. Dwie osoby, które oprócz niego były w mieszkaniu, nie zdołały utrzymać się w oknie, gdy z pomocą szli do nich strażacy, i wypadły. - Idę pod klatkę schodową i widzę jak wypada przez okno jedna osoba, zaraz potem druga, która w dodatku upada na strażaka i zbija go z drabiny - opisuje Fomin Volodymyr. Podczas upadku strażak złamał rękę i nogę.
- Był to jeden z większych pożarów, które odnotowaliśmy w ostatnim okresie czasu. Nie mówię tutaj o samym pożarze, bo spaleniu uległo mieszkanie składające się z trzech pomieszczeń, ale mówię również o tej tragedii - przyznaje mł. bryg. Adam Wilk ze Straży Pożarnej w Bytomiu.
W pożarze poszkodowanych zostało ośmiu mieszkańców kamienicy. Zostali oni niezwłocznie przetransportowani do szpitala. Czworo zaczadzonych lokatorów ze Szpitala Górniczego w Bytomiu zostało już przewiezionych na odtruwanie do Sosnowca. Najbardziej ucierpiała jedna z osób, która wypadła z okna. - Pacjent ma złamanie otwarte w śródręce, zatem w grę wchodzi zabieg operacyjny. Zostanie on przeprowadzony w odpowiednim momencie - wyjaśnia Maciej Graca ze Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu.
Z kamienicy i sąsiednich budynków ewakuowano łącznie 52 osoby. Służby miejskie zorganizowały dla nich pomoc.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. - W tej chwili trwają prace pod nadzorem prokuratora. Policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczyny tego tragicznego wypadku - tłumaczy asp. sztab. Adam Jakubiak z KMP w Bytomiu.
W wypadku mogła zostać naruszona konstrukcja kamienicy. Czy tak się rzeczywiście stało, sprawdzi dopiero inspektor nadzoru budowlanego.


















