Pielęgniarki głodują
W sumie 27. pielęgniarek i położnych rozpoczęło głodówkę w pięciu placówkach w Bielsku-Białej i na Żywiecczyźnie. Najwięcej głoduje w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku - 16 osób. I właśnie w tym szpitalu sytuacja wydaje się być najbardziej napięta, bo dyrektor placówki już zwrócił się do prokuratury z prośbą o zbadanie legalności strajku.
W Wojewódzkim Szpitalu w Bielsku-Białej na 167 strajkujących głodówkę podjęło 16 pielęgniarek i położnych. - To jest, bardzo, bardzo drastyczne posunięcie. Jesteśmy załamane faktem, że pan dyrektor nie chce z nami rozmawiać, nie chce negocjować. To jest naprawdę poważny problem - żali się Zenona Przeworczyk, która głoduje.
- Jeżeli będzie taka potrzeba, to zostaną dziewczyny po dzisiejszych dniówkach, aż wszystkie będziemy głodować. Może pan dyrektor będzie głodował z nami? - dodaje Renata Konieczna. Na tak postawione pytanie nie usłyszeliśmy dziś od niego odpowiedzi. Pan dyrektor rozmawiać z dziennikarzami nie miał zamiaru. Stanowisko szpitala jest jednak znane. Niezmiennie to samo. - Szpital nie ma pieniędzy. Szpital ma jednego płatnika jakim jest NFZ, a ten obciął kontrakt o 2 miliony - mówi Jolanta Trojanowska ze Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej.
W sumie w 5 strajkujących placówkach w okolicach Bielska-Białej i Żywca głoduje już 27 osób. Dziś dotarła do nich nieoczekiwana pomoc. - Przyjechaliśmy nie tylko ze wsparciem duchowym i z piciem, ale także z propozycją. Jeżeli taka będzie potrzeba wesprzemy strajkujące osoby działaniami Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80" - deklaruje Szczepan Kasiński z WZZ "Sierpień '80".
Z dodatkowych możliwości postanowiła skorzystać również dyrekcja - do prokuratury trafił wniosek o zbadanie legalności strajku. - Badana jest treść zawiadomienia, złożonych do nich załączników. Prokurator ma 30 dni na ocenę czy zachodzi uzasadnione podejrzenie zaistnienia przestępstwa - informuje Małgorzata Borkowska z Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.
Jednak zarówno dyrekcja, jak i strajkujące tak długo czekać na rozwiązanie problemu nie mają zamiaru i liczą, że podwyżki w końcu dostaną.






















