Po naszymu, czyli po śląsku

2009-10-25 22:09, Krzysztof Bąk

Intymne historie z życia, ubarwione żartami i anegdotami - i to wszystko w śląskiej gwarze. Bo w konkursie "Po naszymu, czyli po śląsku" nie chodzi tylko o mówienie gwarą, ale przede wszystkim o to, co się w tej gwarze mówi. W tym roku do rywalizacji o miano Ślązaka Roku wystartowało 80 osób. A błyskotliwości finalistom tegorocznej 19-stej już edycji konkursu nie zabrakło. Mogło się o tym na własne uszy przekonać ponad tysiąc osób, które przybyły na uroczystą galę do Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu.

''Po naszymy, czyli po śląsku''. Konkurs od lat przyciąga i liczną publiczność, i rywalizujących o ten tytuł. I jak dodaje pomysłodawczyni i główna organizatorka, choć gwara wciąż ta sama, to bardzo zmienili się mówiący nią ludzie. - Nie ma w Ślązakach tego, co kiedyś się obserwowało: tej stagnacji, tego malkontenctwa. Tutaj ludzie myślą przyszłościowo - uważa Maria Pańczyk, organizatorka konkursu.

Myślą o przyszłości, ale są wierni swoim korzeniom i wyznawanym przez lata wartościom. - Prawdziwą śląskość pewną swego wewnętrznie, własnej godności jest otwarta na to co inne, że jedynie kompleksy powoduje jakąś ksenofobię - mówi ks. prof. Jerzy Szymik, juror. I pewni siebie Ślązacy z różnych stron tego regionu zachwycili i publiczność i jurorów. - Myśmy dzisiaj na tę estradę z czystym sumieniem jurorskim mogli wpuścić całą wczorajszą 15-stkę półfinalistów - oznajmia prof. Jan Miodek, juror.

Ale nie o rywalizację w konkursie chodziło. - Uwielbiam tę mowę i przez to tu przyjeżdżam. Rywalizacja w moim przypadku nie wchodzi tu w grę - deklaruje Otylia Trojanowska, finalistka konkursu.

Bo w grę jak mówiły wszystkie finalistki wchodzi tylko czelodka. Śląska czelodka.

57-letnia Otylia Trojanowska ze Studzionki została Ślązakiem Roku 2009.

 

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
1 komentarz
~Ecik (85.176.143.*)  |  2009-10-26, 16:05
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
No wreszcie sie coski ruszylo na tym Slonzku,ino tak dalej.A jo mom jeden forszlak coby jak naprziklad w Lebie, wprwadzi ale ino u nas na Slonzku chociby w Katowicach piniondz taki coby byl obok zlotego wart do plycynia w geszeftach.Nazwa do wymyslynia naprziklad :jedyn francik lub pyrlik rowno 1 zloty,pra?Pomyscie nad tym ludziska!Pyrsk