Greenpeace protestuje

2009-10-05 21:14, Tomasz Brzoza

Ponad dwudziestu działaczy organizacji Greenpeace protestowało dziś na polu kukurydzy w pobliżu wsi Lubomia, niedaleko Raciborza. Ich zdaniem na dwudziestu czterech hektarach rośnie tam kukurydza - zmodyfikowana genetycznie, która nie została zgłoszona do resortu rolnictwa. Członkowie organizacji na polach zostali do momentu pojawienia się policji, która zabezpieczyła dowody. Kukurydza wysiana jest nielegalnie i będzie dowodem w sprawie. Greenpeace liczy też na to, że prokuratura zajmie się pozostałymi polami w okolicy, na których też znaleziono kukurydze genetycznie zmodyfikowaną.

Gdy już pojawiły się posiłki z Węgier i Niemiec można było wejść w pole. Członkowie organizacji Greenpeace tym razem na celownik wzięli sobie kukurydzę ze wsi Lubomia. - Prowadziliśmy to śledztwo już od jakiegoś czasu, w końcu dotarliśmy do gminy Lubomia, przetestowaliśmy kilka pól, jak się okazało większość z nich obsiana jest kukurydzą modyfikowaną genetycznie - informuje Joanna Miś, Greenpeace Polska. Kukurydza wygląda tak samo, jak każda inna zwykła kukurydza, dlatego na pierwszy rzut oka nie widać żadnych różnic. - Nie bylibyśmy tutaj dzisiaj gdybyśmy nie przeprowadzili testów, próbek pobranych z tego pola i oczywiście okazało się, że jest to GMO, ale to można wykryć tylko w laboratorium - wyjaśnia Jacek Winiarski, Greenpeace Polska.

Pozytywny wynik dały badania kukurydzy z tego pola, jednak jego właściciela to nie przekonuje. Rolnik twierdzi, że jest to zwyczajna kukurydza, a nasiona kupił u polskiego dystrybutora. - Pole jest wydzierżawione z agencji, a nasienie w Chempeście jest kupione, w legalnej dystrybucji. Ja nie wiem czego Ci ludzie chcą - mówi Dariusz Matuszek. W Polsce handel nasionami roślin modyfikowanych genetycznie jest zabroniony - i tego prawa przestrzegamy mówi właściciel firmy, od której rolnik kupił nasiona. - Nie ma takiej opcji, żeby w Chempeście ktokolwiek kupił jakąkolwiek ilość kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej - oznajmia Adam Koryzna, Przedsiębiorstwo Zaopatrzenia Rolnictwa Chempest.

Wystarczył jeden telefon. - GMO w tym roku w Polsce było, ale było tak, że przedstawiciel firmy Pionier osobiście do każdego klienta dowoził jako, że to było takie nieoficjalne. Ale to co u Was też sobie mogę takie zamówić, ale z tym GMO czy muszę do nich dzwonić, do Pioniera? - Nie nie, Pionier i tak by Panu nie sprzedał i skierował by na nas - usłyszeliśmy podczas rozmowy telefonicznej z przedstawicielem Chempestu.

Właściciel postanowił to sprawdzić, sprawdzą też prokuratorzy - i to nie tylko ten przypadek. Według ekologów w tej okolicy są trzy takie pola. Problem uprawy kukurydzy genetycznie modyfikowanej może być jednak znacznie większy. - Ponieważ jest zupełny brak reakcji z naszego rządu, już trzeci sezon wegetacyjny takie coś się dzieje. Na początku to były uprawy rzędu trzystu hektarów o czym się mówiło, w ubiegłym roku trzech tysięcy hektarów, a w tym roku ja podejrzewam to już w chodzi w dziesiątki - uważa Edyta Jaruszewska-Nowak, która uprawia ekologiczną kukurydzę.

A zmodyfikowana kukurydza rolników kusi coraz bardziej. - Temat jest na tyle skomplikowany, że w Unii Europejskiej po prostu GMO jest możliwe, w związku z tym nasi rolnicy stoją troszeczkę na przegranej pozycji, bo tu nie ma się co czarować, jednak po prostu wydajność z hektara jest znacznie większa - mówi Marian Kolorz, rolnik. Dzisiejszy protest ekologów z Greenpeace to pierwsza tego typu akcja. Teraz sprawą zajmie się policja i prokuratura. - Zabezpieczony materiał dowodowy, który właśnie policjanci zabezpieczają, będzie przedmiotem prowadzonego postępowania - informuje st. sierż. Marta Czajkowska, KPP w Wodzisławiu Śląskim.

Ekolodzy liczą, że takie akcje przyspieszą wprowadzenie zakazu upraw zmodyfikowanej genetycznie kukurydzy w Polsce, nad którym obecnie pracuje rząd.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
3 komentarze
~AK (95.40.184.*)  |  2011-12-02, 23:38
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Brawo Greenpeace!
~OwDŚ (212.106.187.*)  |  2009-10-06, 10:07
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Korporacje biotechnologiczne niosą śmierć naturalnemu ekosystemowi, zubażają bioróżnorodność i jeżeli się komuś wydaje, że to nie ma znaczenia, to jest w głębokim błędzie. Rolnicy w Meksyku i wielu innych krajach, płaczą i płacą wykończeni przez korporację Monsanto http://video.google.pl/videosearch?hl=pl&source=hp&q=monsanto&lr=&um=1&ie=UTF-8&ei=M_nKSqivNqPymwP6hZg5&sa=X&oi=video_result_group&ct=title&resnum=4#
~GMOtoDNO (83.25.127.*)  |  2009-10-05, 22:35
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Naukowcy wykazali w ostatnich badaniach, że potomstwo zwierząt laboratoryjnych karmione soją GMO jest bezpłodne. Jest też wiele doniesień rolników o bezpłodności i śmierci zwierząt hodowlanych powodowanych paszą GMO. Dwudziestu rolników doniosło, że tysiące ich świń zaczęło mieć problemy z płodnością po zmianie paszy na pewne odmiany kukurydzy GMO. Zwierzęta cierpiały na bezpłodność, ciąże urojone lub rodziły worki pełne płynu. Bezpłodne stały się również byki i krowy. Rolnicy stwierdzili, że kukurydza Bt spowodowała śmierć krów, koni, bawołów wodnych oraz kurczaków. (…) żywność genetycznie modyfikowana może powodować alergię. Alergia występuje wtedy, gdy układ odpornościowy uznaje jakiś czynnik w organizmie za obcy, inny i groźny, po czym nań reaguje. Wszystkie produkty spożywcze z roślin GMO z definicji zawierają elementy obce i inne. W kilku badaniach wykazano, Że powodują one reakcje alergiczne. Soja genetycznie modyfikowana prawdopodobnie podwoiła ilość przypadków uczulenia na soję w Wielkiej Brytanii Wkrótce po wprowadzeniu soi genetycznie modyfikowanej na rynek w Anglii, badacze z York Laboratory donieśli, iż w ciągu roku liczba alergii na soję skoczyła o 50%. Nie przeprowadzono dalszych badań, lecz inżynieria genetyczna mogła tu zawinić na wiele sposobów. (…) Co gorsza, jedyne opublikowane badania nad wypływem Żywności genetycznie modyfikowanej na ludzi potwierdzają, Że części genu wtrąconego do soi GMO przenoszą się do DNA bakterii ludzkiego przewodu pokarmowego. Oznacza to, Że nawet lata po zaprzestaniu spożywania tej soi ludzie mogą nadal być narażeni na działanie owego potencjalnie alergicznego białka, bo jest ono produkowane w ich jelitach. Soja genetycznie modyfikowana może zaburzać procesy trawienia, prowadząc do epidemii alergii Soja genetycznie modyfikowana ma nieprzewidziany efekt na działanie trzustki u myszy - drastycznie zmniejsza produkcję enzymów trawiennych.