Precz z łańcuchami!

2009-10-04 18:50, Tomasz Brzoza

Poczuj ciężar łańcucha na własnej szyi. Pod takim hasłem w całej Polsce demonstrowali obrońcy zwierząt. W centrach największych polskich miast ustawiono budy, do których każdy kto chciał, mógł się na kilka minut przywiązać. Wszystko po to by zobaczyć jak wygląda świat z perspektywy psa łańcuchowego.

Pies waży kilka kilogramów. Łańcuch, do którego jest przywiązany może ważyć znacznie więcej od niego. - Trzeba naświetlać problem jakim jest właśnie przypinanie zwierząt na łańcuch. Ten łańcuch jest ciężki, trzymając go na ręce jest to jakieś obciążenie, więc ja sobie nie wyobrażam, żebym mogła swojego siedmioletniego psa przypiąć na łańcuch - uważa Magdalena Zmyślony, która przyłączyła się do akcji "Zerwijmy łańcuchy". Dlatego dziś zaprotestowała i przypięła się łańcuchem do budy. I przez chwilę mogła poczuć się jak pies. - Ciężkie są więc, nie wiem jak te psy mogą wytrzymywać w takich warunkach - mówi Patrycja Bryl, która przyłączyła się do akcji "Zerwijmy łańcuchy".

W takich to znaczy często bez wody, jedzenia i na łańcuchu niemal przez całe... pieskie życie. - Każdy kto tego psa więzi mówi: przecież on biega wieczorem, w nocy, obojętnie kiedy, to jest bzdurą. My to widzimy po wrośniętych obrożach w szyje, po długich pazurach, bo ten pies nie ma po prostu możliwości, żeby je zetrzeć i po strasznej agresji, która w tym psie latami narasta, tak to wygląda - tłumaczy Aneta Motak, Fundacja SOS Dla Zwierząt. Zdarzają się też przypadki bardziej drastyczne. - Mieliśmy psa, który miał wrośnięty drut po prostu, przykuty był do drzewa w lesie. Trzeba było leczyć tego zwierzaka, na szczęście przeżył - opowiada Jarosław Motak, który przyłączył się do akcji "Zerwijmy łańcuchy".

Bo ktoś zauważył i chciał pomóc. Jednak tej pomocy jest wciąż za mało. Pomysłodawcy akcji "Zerwijmy łańcuchy" liczą, że właśnie w ten sposób zwrócą na siebie uwagę, a tym sam wzrośnie świadomość, że pies powinien być przywiązany do człowieka, a nie do budy. - To się wydaje, że to tylko na ręce, ale to jest okropne uczucie, to jest ciężkie, to jest niewygodne, to blokuje. Ten problem dotyczy nie tylko wsi. - My funkcjonujemy głównie w mieście, w blokowiskach psów na łańcuchach nie ma, aczkolwiek jak wiemy zdarzają się przypadki, że psy są przykuwane łańcuchami do kaloryferów - oznajmia Janina Muzyczyszyn, Fundacja SOS Dla Zwierząt.

Zdaniem socjologów by poradzić sobie z problemem ludzi dręczących zwierzęta trzeba ich po prostu zawstydzać. - Ma nowoczesny sprzęt rolniczy czy tam nowoczesny samochód, nowoczesny sprzęt grający, jakieś tam modne gadżety, a nagle trzyma psa w jakiś takich fatalnych warunkach, więc bardziej zawstydzać, a nie karać - uważa dr Bogdan Pliszka, socjolog.

Pytanie ile jeszcze potrzebnych będzie takich akcji i zerwanych łańcuchów by koszmarnie nudne i bezsensowne życie psa na dwóch metrach kwadratowych się skończyło.

Czy związałbyś przyjaciela łańcuchem? Na tak postawione pytanie większość z nas odpowie, że nie, jednak ta sama większość obok przykutego do budy psa wciąż przechodzi obojętnie, bo przecież ma jedzenie, wodę i pilnuje naszego dobytku. Zapewniam jednak, że wystarczą trzy minuty z łańcuchem na szyi by obraz ten w naszych oczach uległ zmianie.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
2 komentarze
~Elżbieta (83.168.108.*)  |  2010-09-20, 21:08
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Najgorsza sytuacja jest na wsiach DZIWNE BO TAM PRZECIEŻ PSY PRACUJĄ więc godny byt im się należy. A nie tylko ciężkie łańcuchy widziałam ale tak krótkie, że nie ma jak pies się obracać. I serce się ściska. Pomóc nie można bo gospodarz wie lepiej ode mnie. A na dodatek buda z blachy w beczce po czymś strach pomyśleć co będzie gdy nadejdą mrozy
~dorek (85.89.175*)  |  2009-10-04, 21:36
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
tylko zeby efekt byl jeszcze wiekszy to trzeba by bylo po wsiach pojezdzic z taka akcja!!! nie trzeba daleko wystarczy po przedmiescich Katowic Mysłowic itp gdzie powstaja nowe osiedla z luksusowymi domami i niestey przy budach łańcuchami przywiązywane są "luksulowe psy" które kompletnie się do tego nie nadaja ale skoro duzy jest to tylko dobudy sie nadaje a potem najczesciej nie ma ratunku dla psa dla ktorego łańcuch=śmierć.Sama mam dużego psa i po dwoch latach stwierdzam ze ludzie powinni i pod tym wzgledem byc edukowani.Chocby krotki opis najpopularniejszych ras wystarczyl by zeby ludzie zrozumieli ze niektore rasy poprostu przy budzie UMIERAJA powoli i w straszych męczarniach. Ale jak ktos nie ma to nie zrozumie co zwierze czuje mysli i jak moze cierpiec.