Podpisy złożone

2009-08-13 17:44, Adam Sierak

Prawie 20 tysięcy podpisów zebranych przez obywatelską grupę inicjatywną na ulicach Gliwic trafiło już do komisarza wyborczego. Inicjatorzy referendum chcą odwołać prezydenta Zygmunta Frankiewicza za jego, jak twierdzą złe decyzje. Dokumenty, które wymagane są do rozpisania takiego referendum są teraz sprawdzane. Jeśli okaże się, że będą bez zarzutu, referendum odbędzie w listopadzie.

- Przywieźliśmy panu komisarzowi wniosek o przeprowadzenie referendum, do którego załącznikiem były zebrane podpisy - bez 160 paru - 20 tysięcy - informuje Zbigniew Wygoda, pełnomocnik Grupy Inicjatywnej. Wszystko zebrane, podpis pod podpisem, w dwa miesiące. Wszystko to po to by mieszkańcy mogli wyrazić swoje zdanie o lokalnej władzy. - Czy referendum się odbędzie zadecyduje komisarz wyborczy po analizie i weryfikacji przedłożonej dokumentacji - tłumaczy Wojciech Litewka, Państwowa Komisja Wyborcza w Katowicach.

Komisarzowi zająć ma to trzydzieści dni. Jeśli okaże się, że dokumenty są w porządku - referendum odbędzie się w listopadzie. Co wcale nie oznacza, ze prezydent będzie musiał odejść. Zapytaliśmy o to mieszkańców Gliwic. Jeżeli będzie referendum pójdzie pani, będzie pani głosować? - Nie, bo aż tak to mnie nie dotyczy. Po prostu poddam się decyzją wyższych władz. - Tramwaje są atrakcje tego miasta, jak całej Europy. I warto w referendum wyrazić zdanie na ten temat, jeżeli pan prezydent nie zmieni zdania. I właśnie takiej postawy, inicjatorzy referendum, chcą nauczyć gliwiczan. - Władza powinna być służebna wobec obywateli, którzy ja wybrali. Bo to jest tylko zarządca. Naprawdę gospodarzami miasta jesteśmy My. Takie są nasze nadzieje, że ludzie w końcu w to uwierzyli - wyjaśnia Andrzej Pieczyrak, Grupa Inicjatywna.

Miejscy urzędnicy są wyraźnie zadowoleni, że zebranie podpisów tak szybko się skończyło. - Zysk taki, że jest już troszkę ciszej, mieli do tego prawo zresztą. Do tej pory to było w ich rękach, natomiast teraz już zostało skierowane oficjalnie do poważnego urzędnika państwowego - mówi Marek Jarzębowski, UM w Gliwicach. Jak dodaje politolog Tomasz Słupik poważnie dopiero może się zrobić. Szykuje się sytuacja bez precedensu w polskiej samorządności. - Prezydent Frankiewicz jest w opałach i powinien w pewnym sensie się już w tej chwili w jakimś stopniu zacząć obawiać tego co przyniesie referendum, czy jakie ono będzie miało ostateczny wynik.

A żeby miało jakikolwiek - przy urnach pojawić się musi prawie 33 tysięce gliwiczan.

 

 

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
10 komentarzy
~papiq (88.156.96*)  |  2009-09-05, 10:01
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Poza tym jak podpisywałem się za referendum to mówiono mi że to celem przywrócenia tramwai a nie zmiany władzy. Troszkę mnie w błąd wprowadzono.
~papiq (88.156.96*)  |  2009-09-05, 09:59
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Jestem za przywróceniem tramwai ale nie za zmianą władzy, istniejący włodarze już się nakradli, a Ci nowi będą na nowo kraść, stracimy na tym tylko. tramwaje TAK, zmiana rządzących NIE.
~da Vinci (86.201.88.*)  |  2009-08-17, 20:37
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Skoro mieli do tego prawo, jak mowi imc pan Jarzebowski, to prosze wytlumaczyc dlaczego kilkakrotnie nasylal pan na nich straz miejska?
~pawel (91.34.30.*)  |  2009-08-14, 10:40
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Pieczyrak i Pieczyrakowa, czyli Lisowska, byli przez caly czas zbierania ppodpisow, na wakacjach! Teraz przyjechali na gotowe i wykorzystuja czyjas robote! Jak zwykle.
~RSL (95.160.131.*)  |  2009-08-14, 10:17
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Jestem z Rudy Śląskiej, ale gdybym tylko mógł wziąłbym udział w referendum i głosował przeciwko prezydentowi. Nie wolno nam likwidować linii tramwajowych tylko dlatego, że komuś się tak podoba. Trawaje Śląskie to najdłuższa linie tramwajowe w Europie i wieloletnia tradycja, należy je skutecznie modernizować aby stały się szybką, bezpieczną i ekologiczną konkurencją dla samochodów i autobusów
~gliwicjusz (77.113.158.*)  |  2009-08-14, 02:55
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Wyliczenia niezbędnej frekwencji dla ważności referendum, podane są na stronie Referendum dla Gliwic: http://www.referendum.ubf.pl/ Tamże również jest link do wyjaśnienia przewodniczącego PKW w tej sprawie: http://www.pkw.gov.pl/pkw2/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=21835&news_id=37807&layout=1&page=text Szkoda, ze redakcja nie weryfikuje swoich wypowiedzi
~michał (83.12.15*)  |  2009-08-13, 22:24
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
32 tys z hakiem a nie 60 tys!
~Adaś (83.12.192*)  |  2009-08-13, 19:37
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
pieczyrak znów podpisuje się nie swoim imieniem. raz uważa się za zdegustowanego, raz za gliwiczankę. oj andrew andrew dorośnij!
~zdegustowany (85.14.85.*)  |  2009-08-13, 18:58
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Oczywiście, że dezinformacja. Pierwsza wypowiedz mieszkanki na pytanie: czy pójdzie do referendum, odpowiada: NIE, mnie to nie dotyczy :) Natomiast z obszernej wypowiedzi członka grupy inicjatywnej wyrwano z kontekstu 4 słowa: w gruncie rzeczy jesteśmy amatorami. Żenada.
~gliwiczanka (85.14.98.*)  |  2009-08-13, 18:33
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
TVS wprowadza dezinformację! Aby referendum w Gliwicach było ważne w głosowaniu musi wziąć udział niespełna 33 000 obywateli, a nie 60 000, jak podaje TVS. Nie wiem, czy to celowa dezinformacja, czy brak wiedzy? Jedno i drugie nie przystoi dziennikarzowi.