Pozew nie wiadomo skąd?

2009-08-06 22:00, Adam Sierak

Jak walczyć, to walczyć wszelkimi sposobami. Coraz nowsze są wykorzystywane w walce o istnienie gliwickich tramwajów. Dziś wojewoda, po skargach Obywatelskiego Komitetu Obrony Tramwajów, orzekł, że likwidacja odbyła się zgodnie z prawem. Za to prawne zapisy w walce z Komitetem postanowił wykorzystać prezydent miasta Zygmunt Frankiewicz pozywając do sądu czwórkę radnych, którzy likiwdacji tramwajów się sprzeciwiali.

Nie ma już wątpliwości - komunikacji tramwajowej w Gliwicach powiedziano stanowcze "stop". - Analiza tych uchwał pod względem formalno-prawnym pozwoliła uznać, iż te uchwały zostały podjęte w sposób prawidłowy i nie naruszają one przepisów prawa - stwierdza Iwona Andruszkiewicz z urzędu wojewódzkiego w Katowicach. Uchwały likwidujące gliwickie linie tramwajowe, które podjął KZK GOP na wniosek prezydenta Gliwic, a które zaskarżyli mieszkańcy. - Ja mam wątpliwości, bo sama decyzja zarządu KZK GOP formalnie mogła być zgodna z prawem. Natomiast została podjęta na wniosek pana prezydenta, który zawierał w nim kłamstwa - podkreśla Zbigniew Wygoda z grupy inicjatywnej ws. referendum.

Kłamstwa czy też nie, na pewno chodziło się o finanse. - W połowie gmina dotuje komunikację, a w połowie są to wpływy z biletów i trudno tutaj żądać od 24 pozostałych gmin, żeby dotowały komunikację tramwajową w Gliwicach - wyjaśnia Katarzyna Migdoł-Rogóż z biura prasowego KZK GOP. I dlatego to autobusy, a nie tramwaje będą jeździły po gliwickich torowiskach już od pierwszego września.

- Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.Tramwaj musi jeździć. Ja mieszkam w Zabrzu, ale często bywam w Gliwicach i powinien ten tramwaj kursować - zaznacza Władysława Różańska. Takie samo przekonanie wyraziło podobno osiemnaście tysięcy gliwiczan. Jeden po drugim na specjalnej liście.

W przyszłym tygodniu wszystkie listy z podpisami trafią do komisarza wyborczego, który zadecyduje, czy mieszkańcy będą mogli ocenić swojego prezydenta i będą mogli go za decyzje ws. likwidacji odwołać w referendum.

Nieprzyjemnie zrobiło się ostatnio czwórce radnych, którzy wspierali mieszańców w walce o tramwaje kilka miesięcy temu. Do sądu w Gliwicach trafił właśnie przeciw nim pozew. Pozywa, m.in. prezydent miasta - Zygmunt Frankiewicz. - Ci czterej radni głosowali właśnie za tą petycją mieszkańców. Prezydent był i jest przeciw takiemu referendum dotyczącego tramwajów. No i ci czterej właśnie są wymienieni, jakiś taki dziwny zbieg okoliczności - mówi Marek Berezowski, radny z Gliwic. Radni mieli naruszyć konstytucję nawołując do niesubordynacji miejskich urzędników.

Pod pozwem, oprócz prezydenta, figuruje również nazwisko jednego z prawników pracujących na terenie Gliwic. Próbowaliśmy się dowiedzieć, czy działał on z pełnomocnictwa Zygmunta Frankiewicza. Niestety nie udało nam się tego ustalić nawet dzwoniąc pod jego prywatny numer.

Nie wiele do powiedzenia na temat pozwu mieli również zwierzchnicy prezydenta, którzy nie kryli zdziwienia, że taki pozew w ogóle do sądu trafił. - Nie chcę tego komentować. Ktoś coś złożył, ale nie ma to kopletnie nic wspólnego z prezydentem. Dowiedzieliśmy się, że coś takiego zaistniało po fakcie - podkreśla Marek Jarzębowski z UM w Gliwicach.

dodaj komentarz
Autor:
Treść komentarza:
Przepisz kod obrazka:
8 komentarzy
~Piotrek (85.14.8*)  |  2009-08-10, 18:04
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Panie Jarzębowski, zwracam się do Pana z prośbą: niech Pan przestanie obrażać ludzi wierzących swoją obecnością w kościele.
~slowak99 (193.238.20*)  |  2009-08-10, 00:34
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Pani Andruszkiewicz, a co mają pozostałe 24 gminy do finansowania tramwajów w Gliwicach? NIC! Nie zdołała Pani wypocić nic sensowniejszego? To ja podpowiem, że tramwaje w Gliwicach same na siebie zarabiają, a przynajmniej zarabiałyby. Wystarczy spojrzeć na frekwencję, poza tym skoro tak chętnie mówi się o inwestycjach w komunikację szynową na przykładzie kolei w Gliwicach, to dlaczego woli się likwidować znacznie tańszą i korzystniejszą formę komunikacji? W końcu podobno o koszty chodziło, tak? Panie Jarzębowski, proszę się nie kompromitować, bo to co wyprawiacie z towarzyszem Frankiewiczem, to istne żarty. Za to powinno Was czekać więzienie, dyscyplinarka i wreszcie, podziękowania od mieszkańców! Żal tylko tramwajów i tych radnych, którzy się włączyli w akcję. Ale niestety w Gliwicach wciąż istnieje komuna, a robienie z tego niegdyś uroczego miasta wiochy jest zdaje się lokalną rozrywką władz. Gdybym was kiedyś na ulicy spotkał, moja ręka chyba by się nie powstrzymała...
~Rozalia (85.198.250.*)  |  2009-08-08, 17:31
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Sprawa gliwickich tramwajów pokazała nam co wyprawia się w gliwickim UM. I pewnie jeszcze niedługo dowiemy się więcej.Przed chwilą wyczytałam że UM G-ce postanowił właśnie rozwijać komunikację szynową (kolejową) Pyskowice-Sośnica mówiąc że "na sprawę tę nie należy patrzeć przez pryzmat kosztów"! A szynowym tramwajom to właśnie koszty wytykają! Gdybym mogła to bym ich tak ... i patrzyła czy równo puchną. ZERO ŻENADY I WSTYDU.
~tommol1985 (95.160.150.*)  |  2009-08-07, 21:48
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Jak wielu dojeżdżających do gliwic - jestem studentem i to z Rudy Śląskiej, gdy na drodze coraz większy ruch, zabrze zakorkowane przez budowe DTŚki, tramwaj jedynka śmiga po torach i to zgodnie z rozkładem. Myśle, że wielu innym osobom również zależy na czasie i właśnie dlatego komunikacja tramwajowa powinna zostac utrzymana
~XYZ (83.10.110.*)  |  2009-08-07, 12:14
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Lubię pana Marka Jarzębowskiego jest niezłomny jak rewolucja październikowa. Ma facet wytyczoną drogę przez pryncypała i tego się trzyma. Zycie w tym UM postrzega się w barwach czarno białych. Słowo kompromis jest nie znane. Na szczęście wybory już w przyszłym roku.
~logik (83.27.65*)  |  2009-08-07, 11:47
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
A jak panowie w urzędzie dowiedzieli się "po fakcie" o pozwie to co zrobili? Wręczyli go radnym z komentarzem, czy bez? Jeśli bez to znaczy, że Przewodniczący Rady Miejskiej w Gliwicach Marek Przonak, ktorego podpis na nim widnieje, nie miał do niego zastrzeżeń!
~Slonzok (85.176.177*)  |  2009-08-07, 11:13
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Ludzie czy wy tam w Urzedzie macie jebca!Tu sie walczy o ekologie o czyste powietrze a z drugiej storny chce sie wprowadzac autobusy co smierdza!Na coz przewaznie w takich Urzedach chodzi o kase lub personalne porachonki.Taka jest polska rzeczywistosc!Do Europy po co !!!!!
~obserwator (79.163.19*)  |  2009-08-07, 00:02
odpowiedz  |  ocena: 0
Zgłoś do moderacji
Oceń na minus
Oceń na plus
Taak, pan rzecznik już raz dementował, że nikt nie zamierza likwidować tramwaju.